Raz zbudowali, potem zmienili. Teraz jest trudniej dla wszystkich

Zmiana nawierzchni na budowie Parku Kolejowego zaskoczyła rowerzystów. Padają argumenty o bezpieczeństwie użytkowników i kolejnym złamaniu standardów, ZZM broni się wytycznymi konserwatora.

Chodzi o przejazd rowerowy i przejście przez jezdnię ul. Dąbrowskiego, tuż przy estakadach łącznicy kolejowej. To miejsce, w którym powstający obecnie fragment Parku Kolejowego będzie przecinał się z ulicą.

Wykonawca wybudował tam wyniesiony przejazd z gładką, niefazowaną kostką. Niedługo potem mieszkańców zaskoczył jednak inny widok: dotychczasowa kostka została rozebrana, a w jej miejsce ułożono kostkę kamienną.

Przejazd pieszo-rowerowy przy ul. Dąbrowskiego
Przejazd pieszo-rowerowy przy ul. Dąbrowskiego
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Nikt nie zyska

Rowerzyści zwracają uwagę, że taka nawierzchnia po pierwsze jest całkowicie niezgodna z obowiązującymi w Krakowie standardami infrastruktury rowerowej, a po drugie, będzie niewygodna i potencjalnie niebezpieczna dla użytkowników. 

Dla środowisk rowerowych to kolejny przykład potwierdzający negatywne zdanie o inwestycjach rowerowych realizowanych przez Zarząd Zieleni Miejskiej. Jednostka była już wielokrotnie krytykowana, m.in. za brak audytów rowerowych czy niekorzystne lub nieprzemyślane rozwiązania.

Poza efektem estetycznym, z nowej wersji nie będzie zadowolona żadna grupa użytkowników. Kamienna kostka jest mniej wygodna i dla rowerzystów, i dla użytkowników hulajnóg czy rolkarzy, i dla rodziców z dziećmi na wózkach czy osób z niepełnosprawnościami. Zachwyceni nie będą też raczej kierowcy przejeżdżający ul. Dąbrowskiego ani służby, które będą to miejsce zamiatać czy odśnieżać.

Przejazd pieszo-rowerowy przy ul. Dąbrowskiego
Przejazd pieszo-rowerowy przy ul. Dąbrowskiego
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Co w dokumentach?

Ciekawym wątkiem jest też to, że zamieszczony w ramach przetargu projekt przewidywał w tym miejscu gładką kostkę. Porfirowa nawierzchnia była natomiast wymieniona w pozwoleniu wojewódzkiego konserwatora zabytków i to na ten argument powołuje się teraz Zarząd Zieleni Miejskiej. Wymienia m.in. lokalizację inwestycji na terenie układu urbanistycznego wpisanego do rejestru oraz strefę nadzoru archeologicznego ustaloną w planie miejscowym.

Zobowiązani jesteśmy zastosować się do wytycznych konserwatorskich. Zgodnie z nimi wyniesienie powinno zostać wykonane z kostki porfirowej
Aleksandra Mikolaszek, rzeczniczka prasowa ZZM

 

Wygląda jednak na to, że sprawa nie została zamknięta całkowicie. – Finalne rozwiązanie będzie przedmiotem ponownych ustaleń ze służbami konserwatorskimi. Podjęcie rozmów w tej kwestii jest istotne pod kątem standardów infrastruktury rowerowej – komentuje Aleksandra Mikolaszek.