Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa. Jest ruch prokuratury

Prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące fikcyjnych danych zawartych na listach poparcia referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego i rady miasta.

Komisarz zdecydował

W niedzielę 24 maja odbędzie się referendum dotyczące odwołania prezydenta Krakowa oraz rady miasta. 

W ostatnich dniach postanowienie w tej sprawie wydał komisarz wyborczy.

Prokuratura zawiadomiona

W trakcie zbiórki podpisów nie brakowało emocji.

Końcem marca do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przeciwko krakowskiemu referendum. 

Nie pozwolimy na próbę zrobienia z inicjatywy referendalnej pola do szkodliwych eksperymentów. Referendum to merytoryczna odpowiedź na zadłużenie, podwyżki biletów, papierowe metro i wiele więcej złych decyzji obecnej władzy – wyjaśniał w mediach społecznościowych Jan Hoffman, lider komitetu referendalnego.

Wskazywał, że na listach wykryto wpisy z danymi osób nieżyjących:

To nie przypadek, to celowe działanie mające zdyskredytować tysiące Krakowian, którzy chcą zmian.
Jan Hoffman

We wpisie w mediach społecznościowych odnosił się również do rozpowszechniania plotek o zbieraniu podpisów na nekropoliach. – To ordynarna próba ośmieszenia powagi instytucji referendum – wskazywał.

Składanie podpisów pod referendum
Składanie podpisów pod referendum
Konrad Kozłowski/LoveKraków.pl

Analizujemy wpisy osób publicznie wspierających obecny układ, m.in. pana Łukasza Wantucha. Sugestie, że fałszowanie danych miało służyć testowaniu systemu lub ośmieszaniu inicjatywy, są niedopuszczalne – dodawał Hoffman.

Chodzi o wpis byłego radnego, w którym relacjonował rozmowę ze swoim znajomym.

Zadzwonił do mnie znajomy z pytaniem: Podpisałeś się pod referendum? Oczywiście, że nie – odpowiedziałem. Bo ja się podpisałem 17 razy. Za każdym razem z błędnym PESEL-em – mówi dalej znajomy” – napisał Łukasz Wantuch.

Demokracja wymaga uczciwości. (...) My nie damy się sprowokować – liczą się twarde dane i rozwój Krakowa – komentował Jan Hoffman.

Podstępne przeszkadzanie

Krakowscy śledczy przekazali nam, że prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające.

Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa, które miało polegać na podstępnym przeszkadzaniu podczas sporządzania protokołów lub innych dokumentów referendalnych – wyjaśnia dla LoveKraków.pl Tomasz Waszczuk, pełniący funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Wskazuje, że działania śledczych dotyczą fikcyjnych danych zawartych na listach poparcia referendum.

Postępowanie jest na wstępnym etapie. Sprawa została zarejestrowana w prokuraturze 30 marca. Po analizie zawiadomienia, prokurator zleci czynności w sprawie organom policji – dodaje Waszczuk.

Ostatnio informowaliśmy na naszych łamach, że Państwowa Komisja Wyborcza zweryfikowała 84 887 podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego, z czego aż 23,7 tys. z nich uznano za wadliwe.