Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa. Jest ruch prokuratury
Komisarz zdecydował
W niedzielę 24 maja odbędzie się referendum dotyczące odwołania prezydenta Krakowa oraz rady miasta.
W ostatnich dniach postanowienie w tej sprawie wydał komisarz wyborczy.
Prokuratura zawiadomiona
W trakcie zbiórki podpisów nie brakowało emocji.
Końcem marca do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przeciwko krakowskiemu referendum.
– Nie pozwolimy na próbę zrobienia z inicjatywy referendalnej pola do szkodliwych eksperymentów. Referendum to merytoryczna odpowiedź na zadłużenie, podwyżki biletów, papierowe metro i wiele więcej złych decyzji obecnej władzy – wyjaśniał w mediach społecznościowych Jan Hoffman, lider komitetu referendalnego.
Wskazywał, że na listach wykryto wpisy z danymi osób nieżyjących:
We wpisie w mediach społecznościowych odnosił się również do rozpowszechniania plotek o zbieraniu podpisów na nekropoliach. – To ordynarna próba ośmieszenia powagi instytucji referendum – wskazywał.
– Analizujemy wpisy osób publicznie wspierających obecny układ, m.in. pana Łukasza Wantucha. Sugestie, że fałszowanie danych miało służyć testowaniu systemu lub ośmieszaniu inicjatywy, są niedopuszczalne – dodawał Hoffman.
Chodzi o wpis byłego radnego, w którym relacjonował rozmowę ze swoim znajomym.
„Zadzwonił do mnie znajomy z pytaniem: Podpisałeś się pod referendum? Oczywiście, że nie – odpowiedziałem. Bo ja się podpisałem 17 razy. Za każdym razem z błędnym PESEL-em – mówi dalej znajomy” – napisał Łukasz Wantuch.
– Demokracja wymaga uczciwości. (...) My nie damy się sprowokować – liczą się twarde dane i rozwój Krakowa – komentował Jan Hoffman.
Podstępne przeszkadzanie
Krakowscy śledczy przekazali nam, że prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające.
– Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa, które miało polegać na podstępnym przeszkadzaniu podczas sporządzania protokołów lub innych dokumentów referendalnych – wyjaśnia dla LoveKraków.pl Tomasz Waszczuk, pełniący funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Wskazuje, że działania śledczych dotyczą fikcyjnych danych zawartych na listach poparcia referendum.
– Postępowanie jest na wstępnym etapie. Sprawa została zarejestrowana w prokuraturze 30 marca. Po analizie zawiadomienia, prokurator zleci czynności w sprawie organom policji – dodaje Waszczuk.
Ostatnio informowaliśmy na naszych łamach, że Państwowa Komisja Wyborcza zweryfikowała 84 887 podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego, z czego aż 23,7 tys. z nich uznano za wadliwe.