Rekordowa liczba projektów złożonych przez krakowian. Miasto podsumowuje pierwszy etap BO 2018
Do końca marca, w ramach tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego, mieszkańcy Krakowa mogli zgłaszać swoje pomysły na ulepszenie miasta. Okazało się, że najwięcej projektów dotyczy infrastruktury, zieleni i sportu, a w ich tworzenie zaangażowała się rekordowa liczba krakowian.
– Tym, co wyróżniało ten etap od tych z wcześniejszych edycji jest bez wątpienia to, że dobrze wykorzystaliśmy promocję, którą staraliśmy się zindywidualizować i bardziej nakierunkować na potrzeby mieszkańców – tłumaczy zastępca prezydenta Krakowa Andrzej Kulig oraz podkreśla, że ewaluacje poprzednich BO pokazywały, iż ponad trzy czwarte krakowian wiedziało o uruchomionym etapie zgłaszania projektów, a pomimo tego nie zaangażowało się w ich tworzenie.
W tym roku krakowianie mają do rozdysponowania ponad 12 mln zł - na zadania o charakterze ogólnomiejskim ponad 8 mln zł, natomiast na zadania dzielnicowe prawie 4,5 mln zł.
Tendencja zwyżkowa
Tegoroczna edycja Budżetu Obywatelskiego okazała się rekordzistką jeśli chodzi o liczbę projektów zgłoszonych przez mieszkańców Krakowa. W sumie było ich 678, czyli o ponad 100 więcej niż w zeszłym roku. Wyprzedziła również pierwszą edycję BO (najlepszą do tej pory jeśli chodzi o frekwencję), w której zadeklarowano 656 pomysłów.
– Ten ogromny skok o prawie 100 wniosków świadczy o tym, że jest to ruch do przodu i pokazuje dużą aktywność mieszkańców, jak również służb miejskich koordynujących całą akcję – komentuje Bogusław Kośmider, przewodniczący Rady Miasta oraz dodaje, że notowany od 2014 roku spadek zainteresowania przedsięwzięciem został nie tylko zatrzymany, ale również odwrócony. – To jest bardzo dobry sygnał – zaznacza.
W składanie projektów najbardziej zaangażowali się mieszkańcy dzielnic: Podgórze, Prądnik Biały i Dębniki, natomiast najmniej mieszkańcy Wzgórz Krzesławickich.
– Jeżeli mielibyśmy odpowiedzieć sobie na pytanie – jak wygląda statystyczny wnioskodawca w tegorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego, to byłyby to mężczyzna w przedziale wiekowym należącym do tzw. wieku produkcyjnego – informuje Mateusz Płoskonka, dyrektor Biura Miejski Ośrodek Wspierania Inicjatyw, który podkreśla jednocześnie, że w stosunku do poprzedniego roku więcej młodych ludzi angażowało się w tworzenie projektów.
Krakowianie zgłosili najwięcej zadań dotyczących infrastruktury, tradycyjnie - zieleni, sportu i infrastruktury sportowej oraz kultury.
Nowe spojrzenie na promocję
Zastępca prezydenta Krakowa wyjaśnił, że nowe formy promocji, do których wcześniej nie przywiązywano dużej wagi, w dużym stopniu przyczyniły się do poprawy ilości deklarowanych projektów. – Zaangażowanie szkół i środowisk młodzieżowych, bezpośrednie spotkania z krakowianami, maratony pisania projektów – wymienia Kulig oraz zaznacza, że ważną rolę odegrali również ambasadorowie BO, których wsparcie zaowocowało większym zainteresowaniem budżetem pod Wawelem.
Mateusz Płoskonka tłumaczy, że w tym roku postawiono na bardzo mocny przekaz internetowy skupiony w mediach społecznościowych, pokazywanie projektów, które udało się zrealizować dzięki wcześniejszym edycjom Budżetu Obywatelskiego, a także merytoryczne informacje dotyczące procedury składania pomysłów. – Po raz pierwszy ukazała się gazeta BO, wykorzystaliśmy przestrzeń publiczną, w której ukazały się plakaty, informacje dotyczące spotkań oraz citylighty – podaje dyrektor oraz wyznaje, że duże znaczenie miała także współpraca z instytucjami kultury, jednostkami pomocy społecznej, Centami Aktywności Seniorów czy spółdzielniami mieszkaniowymi.
Terminy pod znakiem zapytania
W kwietniu i maju odbędzie się ocena prawna projektów, natomiast wyniki weryfikacji poznamy 4 czerwca.
Jeśli chodzi o termin głosowania w tegorocznej edycji BO nie jest jeszcze jednoznaczny. – Terminarz głosowania jest ustalony ze względu na do tej pory funkcjonujące statuty dzielnic. Mamy z nimi niejakie zamieszanie, dlatego jutro Rada Budżetu Obywatelskiego będzie musiała się w tej sprawie mocno nagłowić, bo warianty, którymi obecnie dysponujemy nie są dobre – wyznaje Bogusław Kośmider oraz dodaje, że po ostatniej sesji Rady Miasta jedna z dzielnic ma inny statut niż pozostałe siedemnaście. – Ta dzielnica musi działać według starego statutu, który przewiduje głosowanie czerwcowe, natomiast w przypadku pozostałych dzielnic statuty są na tyle elastyczne, że każdy wariant wchodzi w rachubę. Trzeba będzie wybrać najbardziej realne rozwiązanie – podsumowuje przewodniczący Rady Miasta.