Ronda przy granicy Krakowa i Skawiny. Jedno coraz bliżej, drugie coraz dalej
Rondo na granicy miasta jest kluczowe dla rozwiązania problemu dotyczącego obwodnicy Skawiny. Obecny układ skrzyżowania zachęca kierowców do tego, by mimo istnienia obwodnicy korzystali z drogi przez środek miasta. W przeciwnym razie mogą utknąć w korku przy wylocie na główną drogę i stracić nadrobiony wcześniej czas przejazdu. W marcu informowaliśmy, jak ma wyglądać nowe rozwiązanie w tym miejscu i zapowiadaliśmy, że prace mają ruszyć jesienią.
W maju GDDKiA złożyła wniosek o wydanie decyzji ZRID, dzięki której możliwe będzie rozpoczęcie prac. Na razie sprawa wciąż toczy się w urzędzie wojewódzkim. Jak informuje nas Iwona Mikrut z małopolskiego oddziału dyrekcji, procedura trwa, a GDDKiA zwróciła się do urzędu wojewódzkiego o nadanie tej decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności.
– Zakładamy, że roboty zostaną wykonane w 2021 roku – mówi Iwona Mikrut.
ZDMK rezygnuje
Drugie rondo miało powstać o pół kilometra bliżej centrum Krakowa – już z pieniędzy miasta, a nie GDDKiA, w ramach II etapu rozpoczętej już rozbudowy ulicy Wrony. Miało ono rozwiązać problemy w ruchu u zbiegu ulic Skotnickiej, Wrony, Hollendra i Podgórki Tynieckie. Prawdopodobnie jeszcze długo nie powstanie. Zarząd Dróg Miasta Krakowa poinformował niedawno, że zostanie ono wydzielone z przebudowy ul. Wrony i powstanie jako osobna inwestycja.
Miejscy urzędnicy tłumaczą to tym, że zakres inwestycji znacząco wzrósł, ponieważ okazało się, że jeden pas w tym miejscu nie wystarczy. – Wedle pierwotnych założeń rondo miało być elementem regulującym kwestie wyjazdu z ulicy Wrony. W ramach przygotowania dokumentacji opracowano jednak szczegółowe analizy ruchu, z których jednoznacznie wynikała konieczność powiększenia ronda do dwupasmowego i wykonania go w formie ronda turbinowego, co znacznie wykracza poza zakres przygotowywanego zadania – tłumaczy Michał Pyclik z ZDMK.
Dwa duże ronda
W komunikatach miasta w tej sprawie pobrzmiewa zarzut wobec GDDKiA, że to właśnie oczekiwania dyrekcji co do parametrów ronda spowodowały tak znaczny wzrost zakresu i kosztów. Ta z kolei przekonuje, że opinia co do konieczności wykonania ronda z dwoma pasami jest naturalną konsekwencją budowy dużego ronda przy obwodnicy – ponieważ zwiększy się liczba przejeżdżających tamtędy samochodów.
ZDMK zapowiada, że będzie wnioskować do budżetu o pieniądze na budowę tego ronda. Na razie trudno jednak ocenić, kiedy taka inwestycja miałaby szanse realizacji.