Rowerowy rajd od śmierci do życia
Grupa 150 rowerzystów w różnym wieku jedzie z obozu Auschwitz do Krakowa w ramach „Rajdu dla Żywych”. Chcą z jednej strony upamiętnić historię, a z drugiej pokazać, że życie żydowskie w Krakowie się nie skończyło, przeciwnie – że się rozwija. Przy okazji rajdu zbierają fundusze na funkcjonowanie Jewish Community Centre przy ulicy Miodowej.
To już trzecia edycja rajdu. W każdej kolejnej bierze udział o wiele więcej osób, niż przed rokiem. Poprzednim razem jechało 85 osób. – Teraz jedzie z nami 150 osób z ośmiu krajów – mówi Agnieszka Giś z JCC Kraków.
Start z obozu
Rowerzyści wystartowali przed południem spod bramy obozu Auschwitz-Birkenau, a późnym popołudniem dojadą do Krakowa – właśnie do JCC, które jest ważnym miejscem spotkań i aktywności dla krakowskiej społeczności żydowskiej.
– Chcemy pokazać, że żydowska historia w Polsce nie kończy się wraz z Auschwitz, lecz trwa dalej i przeżywa odrodzenie – tłumaczy współorganizatorka rajdu.
Z „Ride for the Living” wiąże się też charytatywny cel. Dzięki funduszom zebranym przy pierwszej edycji udało się sfinansować wyjazd grupy Żydów ocalonych z Holocaustu do Izraela. W tamtym roku środki przeznaczono na funkcjonowanie działającego w JCC klubu seniora, a tym razem pieniądze pomogą m.in. związanym z Centrum studentom. – Oni często dopiero w wieku nastoletnim i studenckim dowiadują się o swoim żydowskim pochodzeniu. JCC jest takim miejscem, gdzie przychodzą w pierwszej kolejności – tłumaczy Agnieszka Giś.
W sobotę – noc synagog
W najbliższą sobotę uczestnicy rajdu, którzy przyjechali do Krakowa z innych miast i krajów, będą mogli wziąć udział w 7@Nite, czyli kolejnej już nocy synagog. Kazimierz jest unikatowym miejscem, gdzie na tak niewielkiej przestrzeni zachowało po wojnie się aż siedem synagog. Każda z nich będzie otwarta od 22 do 2 w nocy.