Rozmowa na dzień dobry. Jak smakuje pierwsze zwycięstwo w derbach
Michał Probierz ograł Wisłę po czterech kolejnych porażkach jako trener Cracovii, a kapitan Pasów przerwał swoją złą serię z Białą Gwiazdą w trzecim spotkaniu. – Pokazaliśmy charakter – podkreśla Janusz Gol.
Jak smakuje to zwycięstwo?
Janusz Gol: Bardzo fajnie. Dwa razy z rzędu przegrałem i śmiałem się, że trzeci raz nie dam się ograć. Cała drużyna pokazała charakter, dzięki czemu mogliśmy wygrać na stadionie rywala. Każdy miał wkład w to zwycięstwo.
Nie pozwoliliście Wiśle opanować środka pola. To był klucz do zwycięstwa?
Z Lusiuszem wykonaliśmy kawał dobrej roboty, pomagali nam Pelle i Lopes, a bramkę zdobył Hanca. Gra cały zespół. Chcemy zostać w górze tabeli, więc trzeba grać dalej. Sezon trwa.
Pierwszy kwadrans nie był w waszym wykonaniu najlepszy. To wynikało z obecności 33 tysięcy kibiców gospodarzy na trybunach?
Wisła wyszła wysoko, bardzo agresywnie. Mecz był rwany, nie było wolnego miejsca, za to dużo przebijanych piłek. Musimy pracować nad upłynnieniem gry.
Cracovia została wiceliderem. Kolejnym przeciwnikiem jest Górnik Zabrze.
Po meczu mogliśmy chwilę świętować, ale od poniedziałku zaczynamy myśleć o Górniku. Dobrze byłoby ich pokonać u siebie, jeżeli mamy w tym sezonie o coś grać.