Rozmowa na dzień dobry. Puste trybuny nowym wyzwaniem

Cracovia zagra w półfinale Pucharu Polski. W Tychach, gdzie po dogrywce ograła GKS 2:1, miała sporo szczęścia. Mecz odbył się bez publiczności.

Nie za szybko uwierzyliście, że awans macie w kieszeni?

Michał Helik, obrońca Cracovii: W 90. minucie straciliśmy bardzo głupią bramkę. Prowadzimy, mamy rzut z autu i nadziewamy się na kontrę rywali. Nie możemy popełniać takich błędów na tym poziomie, tuż przed końcem spotkania. Za nami naprawdę bardzo trudny mecz, w dogrywce wyszarpaliśmy ten awans. Gospodarze mieli świetne okazje i nas naciskali.

Udało wam się przerwać serię porażek po czterech wpadkach w lidze. Awans znów doda wam więcej energii?

Mamy nadzieję, że tak będzie, ale musimy to pokazać na boisku. Za nami kilka ciężkich spotkań, ale ja dobrze się czuję. Mogę grać w takim rytmie, bo sprawia mi to przyjemność.

W Tychach rywalizowaliście przy pustych trybunach, w niedzielę podczas meczu z Jagiellonią Białystok również nie będzie kibiców. Koronawirus zaczął wpływać również na polską piłkę.

To specyficzna sytuacja, bo można się poczuć jak na sparingu, ale stawka jest ta sama. Bez atmosfery trybun gra się zupełnie inaczej. Sytuacja jest jednak poważna i musimy się pogodzić z decyzjami osób ważniejszych od nas i uważać także na swoje zdrowie.