Rozpoczęcie zwycięskiej serii planem Wisły na niedzielę. Dla obrońcy to może być ważny dzień

Rafał Mikulec znajdzie się w 20-osobowej kadrze Wisły Kraków na mecz 23. kolejki I ligi ze Zniczem Pruszków. To będzie dla niego ważne wydarzenie, ponieważ pod koniec maja jego kariera zawisła na włosku.

Koszmarna kontuzja Rafała Mikulca

29 maja 2025 roku Biała Gwiazda w trzecim sezonie z rzędu nie zdołała wrócić do ekstraklasy. Rozczarowanie porażką w półfinale baraży z Miedzią Legnicy, rozegranym przed własną publicznością, było ogromne. Po kilku tygodniach zespół, częściowo zmieniony, zapomniał o porażce i zaczął się przygotowywać do kolejnych rozgrywek.

Był jednak zawodnik, który miał znacznie trudniej. To lewy obrońca Rafał Mikulec, jeden z wyróżniających się piłkarzy w drużynie Mariusza Jopa. Po pechowym starciu z zawodnikiem Miedzi z boiska zwiozła go karetka. Musiał przejść operację, a potem długą rehabilitację. 

Złamał obie kości podudzia w prawej nodze. W tamtym momencie czuł ból, ale po kilku dniach zaczął sobie zadawać pytanie, czy jeszcze wróci do zawodowej piłki.

Rafał Mikulec
Rafał Mikulec
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Wszystko skończyło się dobrze

Operacja się udała, a następnie Mikulec rozpoczął długą walkę o powrót do pełnej sprawności. W jego nodze pozostały „pamiątki”: blaszka i śruba, ale najważniejsze, że kontuzja brutalnie nie zakończyła jego kariery.

Lewy obrońca jeszcze w tym sezonie będzie mógł pomóc zespołowi walczącemu o awans do ekstraklasy. Trener Mariusz Jop zdradził, że znajdzie się w kadrze na niedzielne spotkanie ze Zniczem Pruszków (godz. 14:30). Nie wiadomo, czy wejdzie na boisko, ale już sam powrót do szerokiego składu będzie dla Wisły dużym wydarzeniem.

Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Lepszy Znicz

Wisła i Znicz mają inne priorytety. Pierwsi są liderem I ligi, drudzy walczą o utrzymanie. Jop przestrzega, by nie spodziewać się łatwej przeprawy. Takiej jak w rundzie jesiennej, gdy Biała Gwiazda zbiła Znicza 7:0.

– To nie jest ten sam zespół, z którym mierzyliśmy się pół roku temu. Poprawili grę w obronie, grają intensywnie, są groźni w ataku szybkim. Działają bardzo sprawnie – chwalił drużynę z województwa mazowieckiego.

Wspomniał też o niekwestionowanym liderze, niemal 40-letnim Radosławie Majewskim. Określił go jako wybitnego zawodnika w realiach I ligi.

Radosław Majewski
Radosław Majewski
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Od końca rundy jesiennej Biała Gwiazda przestała seryjnie wygrywać. Rozpoczęcie nowej serii jest planem drużyny Jopa na niedzielne popołudnie.