Rozpoczęto odliczanie do Światowych Dni Młodzieży [ZDJĘCIA]

Na równy rok przed rozpoczęciem Światowych Dni Młodzieży kardynał Stanisław Dziwisz uruchomił zegar odliczający 366 dni dzielące młodzież od spotkania z papieżem Franciszkiem. Na uroczystej Mszy Świętej w Bazylice Mariackiej metropolita krakowski powiedział, że główną ideą przyszłorocznego wydarzenia jest pójście za Chrystusem.

- Zaczynamy odliczać dni dzielące nas od tego wyjątkowego wydarzenia, a pomagać nam w tym będzie zegar na wejściu Bazyliki Mariackiej, wznoszący się w sercu historycznego Krakowa. Zegar ten przypominać nam będzie, że czas jaki mamy przed sobą jest darem od Boga. Jednocześnie jest też zadaniem, abyśmy pozostały czas wypełnili dobrem i miłością – powiedział do wiernych kardynał Stanisław Dziwisz.

Uruchomienie zegara poprzedził hejnał. Następnie młodzież zaprezentowała jeden z elementów polskiej kultury i zatańczyła poloneza. Przed Bazyliką Mariacką była obecna również liczna grupa wolontariuszy, a także specjalny namiot, gdzie można uzyskać informacje, jak pielgrzymi mogą zarejestrować się na ŚDM.

„Potrzeba świeżego spojrzenia na Kościół”

Stanisław Dziwisz mówił również, że Światowe Dni Młodzieży to dalekosiężny projekt, który zrodził się w sercu Jana Pawła II i młodych. Jest to jednym z ważniejszych momentów w najnowszej historii Kościoła. – Będzie to wielkie święto wiary dla młodych z całego świata, ale również dla całego Kościoła. Potrzeba tego świeżego spojrzenia na Kościół, który jest darem Pana. Potrzeba entuzjazmu, wiary, ponieważ nieraz ona wygasa pod popiołami codziennych trudności i słabości – mówił Stanisław Dziwisz.

Chrześcijanie odpowiedzialni za losy świata

Kardynał powiedział również, że Pasterze Kościoła i chrześcijanie mają obowiązek przekazywać wiarę młodemu pokoleniu. Stanisław Dziwisz zwrócił tez uwagę na trudną historię narodu polskiego, który zmagał się z nieprzyjaciółmi Boga i Kościoła-nazistami oraz z komunistami, którzy obiecywali "raj na ziemi", a zostawili po sobie duchowe i materialne zniszczenia.

– Dziś żyjemy w wolnej Polsce i uczymy się jak odpowiedzialnie korzystać z mądrości. Jako chrześcijanie jesteśmy odpowiedzialni za losy świata, by było więcej braterstwa, solidarności i pokoju. Jeśli my jako chrześcijanie nie zmierzymy się z tym wyzwaniem, to kto się zmierzy? – powiedział Stanisław Dziwisz.