Ruch wahadłowy zaskoczył kierowców. Firma przeprasza za wczorajsze korki

W czwartek mieszkańców Prądnika Czerwonego zaskoczyły ogromne korki w rejonie ul. Młyńskiej. Wykonawca prac tłumaczy, co było przyczyną problemów.

Mieszkańcy okolic Prądnika Czerwonego i Mistrzejowic już od blisko trzech lat mierzą się z utrudnieniami w ruchu związanymi z budową linii tramwajowej do Mistrzejowic, więc teoretycznie niewiele może ich już zaskoczyć.

W czwartek jednak, bez wcześniejszej zapowiedzi, okolica ul. Młyńskiej, Lublańskiej i Meissnera stanęła w korku. Utknęły w nim zarówno samochody, jak i autobusy komunikacji miejskiej. Powodem było zajęcie jednego z dwóch pasów i wprowadzenie ruchu wahadłowego.

– Niestety nikt mieszkańców nie informował o planowanych utrudnieniach. Ani miasto ani wykonawca nie pofatygowali się, żeby uprzedzić mieszkańców, żeby szukali objazdów  – komentuje radny dzielnicy Prądnik Czerwony Marcin Borek.

Niestety po ponad dwóch latach realizacji tej inwestycji nadal nikt nie liczy się z tym, że przy budowie tej inwestycji mieszka kilkadziesiąt tysięcy ludzi
Marcin Borek

Nieprzewidziane wydłużenie

Dopiero w piątek przed południem do sprawy odniósł się wykonawca prac. – Informujemy, że wczorajsze utrudnienia w ruchu były związane z koniecznością przekopania jezdni na ulicy Meissnera w celu zapewnienia stabilnego zasilania tunelu w energię elektryczną – pisze firma Gulermak.

– Prace planowaliśmy przeprowadzić pomiędzy godzinami szczytu, jednak ze względu na nieprzewidziane trudne warunki techniczne, w tym przede wszystkim zmarznięty grunt, roboty się wydłużyły. W czasie prowadzenia prac wprowadzono ręczne kierowanie ruchem, a przejazd odbywał się jednym pasem, co spowodowało korki – wyjaśnia wykonawca. Tym też tłumaczy fakt, że nie pojawiły się żadne ostrzeżenia dla mieszkańców.

Budowa linii tramwajowej do Mistrzejowic
Budowa linii tramwajowej do Mistrzejowic
Tramwaj do Mistrzejowic

Firma podaje, że prace zostały zakończone przed godziną 16, a trzeba było je wykonać pilnie, ze względu na nadchodzące ochłodzenie. – Dziękujemy za Państwa cierpliwość i przepraszamy za utrudnienia – kończy wpis wykonawca linii do Mistrzejowic.