Rząd jednak wspomoże Kraków w organizacji ŚDM?
Wiele wskazuje na to, że nowy rząd wesprze organizację Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, ale wyraźnie widać, że nastawienie jest inne niż w minionej kadencji. Świadczy o tym między innymi wniosek, jaki został zgłoszony na sejmowej komisji administracji i cyfryzacji.
Finansowanie lipcowego wydarzenia wciąż budzi wiele emocji. Teoretycznie sprawa wydaje się jasna: strona kościelna zapewnia noclegi, wyżywienie, ubezpieczenie i przejazdy komunikacją miejską (za środki uzyskane z pakietów pielgrzyma) oraz płaci za organizację wydarzeń religijnych i kulturalnych. Miasto musi zapłacić za funkcjonowanie Krakowa podczas trwania imprezy, a państwo – podobnie jak w przypadku wszystkich większych wydarzeń i wizyt głów państw – za bezpieczeństwo czy zabezpieczenie medyczne.
Wydatki bieżące i inwestycje
W szczegółach finansowanie lipcowej imprezy jest jednak bardziej skomplikowane, choćby dlatego, że miasto musi zapłacić nie tylko za wzmożoną pracę miejskich służb, np. tych odpowiedzialnych za sprzątanie, ale też za różne inwestycje i zakupy niezbędne (lub przynajmniej pomocne) do organizacji ŚDM. Chodzi m.in. o budowę dróg, zakup wozów dla straży pożarnej czy sprzętu dla szpitali.
Miasto oczekiwało wsparcia ze strony rządu na te wydatki. Rząd Ewy Kopacz stał na stanowisku, że powinien finansować tylko sprawy związane z zapewnieniem bezpieczeństwa. – Na nasze pierwsze wnioski odpowiedź była taka, że nie ma powodu, by z budżetu państwa finansować lokalne zadania. Natomiast my mówimy, że zadania rzeczywiście są lokalne, ale skala ich nie jest lokalna. My więc widzimy podstawę do wsparcia – tłumaczy Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta Jacka Majchrowskiego.
Lista rezerwowa ma szansę
Teraz wiele wskazuje na to, że Kraków będzie jednak mógł liczyć na pieniądze z budżetu centralnego. Monika Chylaszek mówi, że miasto ponowiło wniosek o dofinansowanie, a sprawa została przekazana do Ministerstwa Finansów do sprawdzenia. Taką informację przesłała prezydentowi Majchrowskiemu szefowa kancelarii premiera Beata Kempa.
Dzięki temu Kraków mógłby powrócić do realizacji zadań, z których zrezygnował po odmowie ze strony poprzedniego rządu. Kwota wydatków miasta została wtedy zredukowana do 51 mln zł, a pozostałe zadania trafiły na listę rezerwową – na łączną kwotę 59 mln zł. – To nie są inwestycje, które chcemy zrobić tylko z powodu ŚDM. One były od lat planowane, ale miasto uznało, że teraz warto je przyspieszyć właśnie ze względu na to wydarzenie – wyjaśnia rzecznik prezydenta.
To nie jedyna wiadomość dotycząca finansowania ŚDM z budżetu centralnego. Zwiększyć ma się też kwota przeznaczona na zapewnienie bezpieczeństwa imprezy. Dotychczasowa rezerwa w wysokości 100 mln zł ma zostać powiększona o 80 mln zł. Zawnioskowała o to sejmowa komisja administracji i cyfryzacji.