Sąd odblokował możliwość rozbudowy kamienicy
Od 2013 roku obowiązuje plan miejscowy „Bulwary Wisły”. Nie oznacza to, że planiści wzięli pod uwagę jedynie brzegi. W planie zawarte są również przybrzeżne ulice wraz z kamienicami. Nie wszystkim właścicielom podoba się to, iż nieruchomości zostały objęte całkowitą ochroną konserwatorską. Wcześniej kamienica wybudowana w ok. 1910 roku znajdowała się w gminnej ewidencji zabytków.
Taka zmiana statusu zaowocowała całkowitym zablokowaniem możliwości ingerencji w budynek.
– Obiekt nie posiada szczególnej wartości historycznej, a jedyną formą jego ochrony przed wejściem w życie planu miejscowego było ujęcie go w gminnej ewidencji zabytków, co oznaczało, że wszelkie zamierzenia inwestycyjne względem tego obiektu (np. rozbudowa, nadbudowa, przebudowa oraz zmiana sposobu użytkowania) wymagały uzgodnienia z konserwatorem zabytków.(…) w chwili obecnej, w świetle ustaleń obowiązującego planu miejscowego, brak jest właściwie możliwości jakiejkolwiek ingerencji w strukturę budynku – widnieje w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Urząd miasta odpowiedział, że kamienica leży w sferze „we fragmencie pierzei jednopiętrowych kamieniczek charakterystycznej dla pierwszej fazy urbanizacji Dębnik". Sama ulica Zamkowa leży w strefie buforowej dla obszaru wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
– Dopuszczenie nadbudowy stanowiłoby nadmierną ingerencję w układ przestrzenny tego fragmentu miasta. W szczególności charakterystyczną cechą przestrzeni tej części Krakowa jest zróżnicowana wysokość górnych krawędzi elewacji i kalenic budynków, stąd dążenie do wyrównywania wysokości kalenic budynków (postulowane w skardze dostosowanie jego wysokości do wysokości sąsiedniej kamienicy) byłoby zabiegiem historycznie nieuzasadnionym – argumentowali urzędnicy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie przypomniał, że gmina ma prawo ingerować we własność mieszkańców, jeśli jest w tym uzasadniony interes społeczny i oczywiście nie są łamane podstawowe prawa.
Zdaniem sądu urząd niewystarczająco uzasadnił objęcie nieruchomości całkowitą ochroną konserwatorską.
– Fakt wpisania (…) obiektu do gminnej ewidencji zabytków uzasadnia objęcie go ochroną wynikającą z zapisów planu miejscowego, ale nie przesądza o zakresie tej ochrony, tj. czy ma być ona całkowita – obejmująca w zasadzie zakaz jakiejkolwiek ingerencji w gabaryty i cechy obiektu, (…) czy też może być to ochrona częściowa, dająca właścicielowi nieruchomości pewne możliwości dokonywania zmian w budynku przy zachowaniu podstawowych cech związanych z zabytkowym jego charakterem – tłumaczy WSA w uzasadnieniu nieprawomocnego wyroku.
To nie pierwszy taki wyrok w sprawie kamienicy przy ul. Zamkowej. Wcześniej sądy trzykrotnie „wypisywały” nieruchomości spod całkowitej ochrony konserwatorskiej.