Sąd podtrzymał karę za monitoring w krakowskim szpitalu
Decyzja o nałożeniu dwóch kar o łącznej kwocie 1,15 mln złotych zapadła w styczniu tego roku. Jak informował wówczas urząd, w lipcu 2023 r. placówka zainstalowała kamery w dwóch salach oddziału neonatologii. Monitoring obejmował obraz przedstawiający noworodki oraz ich matki podczas intymnych czynności, m.in. karmienia czy pielęgnacji dzieci.
Co istotne, o nagrywaniu nie poinformowano ani pacjentek, ani personelu. Do naruszenia zasad bezpieczeństwa danych miało dojść także w zakresie sposobu przechowywania nagrań na kartach pamięci.
Oświadczenie placówki
Szpital w oświadczeniu przekonywał, że monitoring nie był prowadzony na salach porodowych ani poporodowych. Przyznano jednak, że w okresie od 1 do 23 lipca dodatkowo monitorowany był Oddział Intensywnej Terapii Noworodka (OITN) z uwagi na wzrost przypadków zakażeń układu pokarmowego u noworodków.
– Naszym priorytetem jest troska o zdrowie i bezpieczeństwo pacjentów – widniało w oświadczeniu.
Szpital dodał, że monitoring stosowany w pomieszczeniach ścisłego nadzoru, jest zgodny z prawem. Placówka zapewniała, że „nigdy nie stosowała i nie planuje stosować kamer w salach porodowych i poporodowych".
Szpital nie zgodził się z karą
Spółka też odwołała się od decyzji UODO, domagając się jej uchylenia. W skardze do warszawskiego sądu administracyjnego zarzuciła urzędowi m.in. niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy i błędną ocenę materiału dowodowego.
Twierdziła też, że spełniła obowiązek informacyjny wobec pacjentek oraz zastosowała odpowiednie środki techniczne i organizacyjne w zakresie bezpieczeństwa danych. Według placówki kary były również nieproporcjonalne, a oba naruszenia powinny zostać potraktowane jako jedno.
Argumenty te nie przekonały sądu, który stwierdził, że doszło do – jak przekazuje UODO – niezgodnego z prawem przetwarzania danych osobowych, w tym danych szczególnej kategorii, poprzez zastosowane monitoringu wizyjnego w salach szpitalnych.
– WSA podzielił również pogląd organu nadzorczego dotyczący niespełnienia przez CMU obowiązku informacyjnego oraz naruszenia przepisów związanych z brakiem wdrożenia środków bezpieczeństwa. Sąd nie zgodził się też ze spółką, że liczba osób objętych zdarzeniem była niewielka, skoro, jak sama przyznała, doszło do naruszenia ochrony danych 190 osób – informuje urząd na swojej stronie.
Zdaniem sądu nałożenie dwóch oddzielnych kar było zasadne, podobnie jak ich wysokość.
Wyrok jest nieprawomocny.