Sąd zdecyduje o przyszłości dziecka dwóch kobiet

W 30. rocznicę wyborów czerwcowych Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrzy skargę prokuratury na transkrypcję brytyjskiego aktu urodzenia. Zdaniem podległych ministrowi Zbigniewowi Ziobrze nie można dosłownie przepisać dokumentu, ponieważ chłopiec ma dwie matki.

W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego transkrypcja powinna zostać przeprowadzona bez przeszkód, ponieważ nie podważa ona porządku prawnego obowiązującego w Polsce. Sąd podkreślał, że sprawa nie dotyczy związków jednopłciowych, a jedynie przepisania brytyjskiego dokumentu, który pozwoli dziecku (dwóch Polek, które zgodnie z prawem brytyjskim są małżeństwem) zostać pełnoprawnym obywatelem naszego kraju.

Mimo wszystko zarówno urzędnicy, jak i później wojewoda, a następnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznali, że nie można w rubryce dotyczącej ojca wpisać danych kobiety – drugiej matki dziecka. Dopiero gdy sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego, została rozpatrzona pozytywnie dla kobiet oraz ich dziecka.

Jednak po wyroku NSA i wykonaniu go przez kierownika Urzędu Stanu Cywilnego w Krakowie, prokuratura okręgowa postanowiła raz jeszcze zaskarżyć tę czynność do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sprawa zatoczyła więc koło. 12 kwietnia WSA miał rozpatrzyć skargę prokuratury, ale ze względów formalnych odroczył sprawę do 4 czerwca.