„Sandomierski będzie musiał Pilarza przeskoczyć” [Rozmowa]
Piłkarze Cracovii po dwóch tygodniach urlopu wznowili treningi. Na pierwszych zajęciach pojawiło się 19 graczy, wśród których nie zabrakło Grzegorza Sandomierskiego. Były bramkarz Zawiszy Bydgoszcz po poniedziałkowym treningu podpisał trzyletnią umowę.
Pasy do treningu przystąpiły bez kilku czołowych piłkarzy. Zabrakło między innymi: Miroslava Covili, Denissa Rakelsa, Boubacara Diabanga, Deleu czy Huberta Wołąkiewicza, który latem podpisał umowę z klubem. Na treningu nie pojawili się także ci, z którymi klub nie przedłuży umowy wygasającej z końcem czerwca. Są to: Krzysztof Nykiel, Sławomir Szeliga oraz Mateusz Żytko. Po raz ostatni w ośrodku treningowym pojawił się Adam Marciniak. Lewy obrońca przenosi się na Cypr, gdzie będzie grał w AEK Larnaka.
Miniony sezon zakończył się dwa tygodnie temu, więc piłkarze nie mieli dużo czasu na odpoczynek. Po pierwszych zajęciach przed kolejną kampanią, mieliśmy okazję porozmawiać z Mateuszem Cetnarskim. – Tak naprawdę minęło niewiele czasu, odkąd ostatnio wybiegliśmy na boisko. Dwa tygodnie to nie jest taki okres, jak np. miesiąc bez gry, jednakże zdążyliśmy już trochę zatęsknić za piłką. Jak wraca się do swoich rodzin, to chwilę się odpocznie, ale później wychodzi się ze znajomymi, żeby pokopać – mówił pomocnik Pasów, który kilka dni urlopu spędził w Bieszczadach.
Pasy w okresie przygotowawczym do nowego sezonu zagrają z Banikiem Ostrawa, MFK Koszyce, MFK Zemplin Michalovce i MFK Ružomberok. Najciekawiej zapowiada się jednak starcie krakowskiej drużyny z wicemistrzem Niemiec, Wolfsburgiem (12 lipca, 17.00). Będzie to ostatni sprawdzian Pasów przed nowym sezonem, który zainaugurują wyjazdowym spotkaniem z Lechią, 17 lipca.
--
Trener Pasów, Jacek Zieliński, po pierwszym treningu spotkał się z dziennikarzami i odpowiedział na pytania.
Cracovia wróciła do treningów po dwóch tygodniach. Jak pan ocenia pierwsze zajęcia?
Będziemy szykować formę na ligę. Zaczynamy przygotowania do sezonu i ważne, że wszyscy są zdrowi. W sobotę kadra będzie kompletna.
Czy nieobecności spowodowane są dłuższymi urlopami niektórych zawodników?
Deniss Rakels wróci do nas później, bo grał w reprezentacji Łotwy. Deleu załatwia nowy paszport w Brazylii. Boubacar Diabang utknął gdzieś na lotnisku w Brukseli, bo jego samolot z Dakaru spóźnił się, więc jest usprawiedliwiony. Podobnie jest z Miroslavem Covilo. Hubert Wołąkiewicz zaś ma w środę kontrolę w Poznaniu w związku ze złamaniem ręki. Nie było sensu więc go puszczać na trening. Nasz nowy nabytek dołączy do nas w czwartek.
Co z zawodnikami, którym kończą się kontrakty?
Krzysztof Nykiel i Sławomir Szeliga już pod koniec poprzedniej rundy dowiedzieli się, że nie przedłużymy z nimi kontraktów. Dzisiaj z nimi rozmawiałem, wiedzą jak to wszystko wygląda i szukają sobie nowych klubów. To dotyczy też Mateusza Żytki, który jeszcze nie zdecydował, czy podpisze z jakąś drużyną umowę, czy będzie jeszcze przez pół roku wypełniał kontrakt. Żytko wie, że jeśli zostanie, będzie grał w rezerwach. Adam Marciniak dziś pożegnał się z nami, załatwia wszelkie formalności, a już w środę wylatuje na zgrupowanie ze swoim nowym klubem. To wszyscy piłkarze, którzy odejdą od nas latem.
Nowymi zawodnikami Cracovii są Hubert Wołąkiewicz i Grzegorz Sandomierski. Jak wyglądają przygotowania do pozyskania kolejnych zawodników?
Na razie pozyskaliśmy dwóch piłkarzy. My działamy ze spokojem i rozwagą, ale będą kolejne wzmocnienia. W tej chwili najbardziej potrzebny jest spokój. Z pewnością największy deficyt jest na lewej obronie, bo po odejściu Marciniaka pozostał nam tylko młody Paweł Jaroszyński. Nie ukrywam też, że szukamy napastnika.
Czy była taka sytuacja, że klub był bliski pozyskania jakiegoś zawodnika, ale nie udało się dokonać?
Uciekł nam dobry piłkarz, ale nie chcę podawać nazwiska, bo później z tego opowieści rosną. Mogę powiedzieć tylko, że był to lewy obrońca, reprezentant jednego z europejskich krajów.
Rośnie zainteresowanie Cracovią. Czy do klubu zgłaszają się piłkarze?
Mamy dużo zgłoszeń, ale prawda jest taka, że my nie wszystkich zawodników bierzemy i potrzebujemy. Ustaliliśmy wspólnie z właścicielem klubu, panem profesorem Januszem Filipiakiem, że chcemy postawić na jakość i ściągnąć kilku konkretnych piłkarzy. Nie będzie żadnych testów, bo nie ma na to czasu. Okno transferowe trwa do końca sierpnia. Są zawodnicy, którymi się interesujemy, ale grają oni w swoich klubach zaaferowanych grą w Lidze Europy. My nie jesteśmy jeszcze takim klubem, a Polska nie jest jeszcze taką ligą, że strzela się palcami i ma się zawodnika.
Czy klub znalazł kandydata na stanowisko dyrektora sportowego?
Chcemy trochę inaczej zorganizować pion sportowy w klubie. Czy osoba, której szukamy będzie dyrektorem sportowym, szefem skautingu, czy to będzie inaczej się nazywać, to jest mało ważne – grunt by ruszyły na tym polu prace. Szukamy konkretnych ludzi do tej roli.
Grzegorz Sandomierski to zawodnik na pierwszy skład Cracovii?
Znając dokonania naszego kapitana i pozycję, jaką ma w drużynie, nie jest tak, że ktoś tu przyjdzie i z miejsca dostanie „jedynkę”. Sandomierski będzie musiał Pilarza przeskoczyć. Myślę jednak, że mamy dwóch równorzędnych bramkarzy. Liczę na fajną, zdrową rywalizację, tym bardziej, że Sandomierski jest od Pilarza dużo młodszy i może być jego naturalnym zmiennikiem przez lata.
Hubert Wołąkiewicz jest sprowadzony z myślą o pozycji środkowego obrońcy?
To dla niego najlepsza pozycja i tam się najlepiej czuje, ale może grać też na obu bokach obrony, a także jako defensywny pomocnik. Taki uniwersalny zawodnik jest nam potrzebny. Myślę, że wniesie jakość do drużyny, a poza tym ma coś do udowodnienia.