Ścieki zanieczyszczają Dłubnię. Wody Polskie mówią o przekroczeniach

Wody Polskie twierdzą, że ścieki zbyt dużo razy przedostawały się do Dłubni poprzez przelewy burzowe. Wodociągi zapewniają, że zrzuty odbywały się zgodnie z pozwoleniami. Zanieczyszczenie to duży problem rzeki, która według mieszkańców ma potencjał turystyczny.

Ścieki wpływające do Dłubni to bardzo duży problem. Mieszkańcy Krakowa chcieliby nad nią wypoczywać, ale bywa, że nieprzyjemny zapach do tego nie zachęca. Tymczasem rzeka ma turystyczny potencjał. Przekonał się o tym Marcin Pawlik, radny dzielnicy Nowa Huta. Pewnego dnia w lipcu 2015 roku wypłynął na rzekę kajakiem i spłynął do miejsca, gdzie Dłubnia uchodzi do Wisły.

Od dzieciństwa mieszkałem blisko Dłubni, ale nigdy nie miałem okazji, żeby spojrzeć na nią z poziomu wody. Dopiero gdy wypłynąłem na rzekę kajakiem, zobaczyłem, jak duży potencjał turystyczny i przyrodniczy w niej drzemie – mówi nam Pawlik. Podczas swojej pierwszej podróży odkrył również, że Dłubnia jest bardzo zaśmiecona. W wodzie było dosłownie wszystko: wanny, pralki, lodówki. Radny wpadł zatem na pomysł, by rzekę posprzątać.

Podkreśla, że „przelewy burzowe są integralnym, nieodłącznym oraz kluczowym dla bezpieczeństwa, zdrowia i życia mieszkańców elementem kanalizacji ogólnospławnej”. – Prawidłowe funkcjonowanie urządzeń chroni krakowian przed zalewaniem terenów niżej położonych, a co za tym idzie przed zagrożeniem sanitarnym. W przypadku braku przelewów burzowych, nadmiar opadów powodowałby wylewanie mieszaniny ścieków sanitarnych oraz wód deszczowych na tereny zamieszkałe – komentuje Robert Żurek.

Dodaje, że urządzenia uruchamiają się wyłącznie wówczas, gdy „dochodzi do nadzwyczajnych sytuacji meteorologicznych”. Twierdzi jednocześnie, że spółka poszukuje rozwiązań, które mają ograniczyć liczbę zrzutów zanieczyszczeń do Dłubni. W tym celu na przelewach burzowych przy ul. Ptaszyckiego, a także przy ul. Żaglowej, były testowane specjalne przegrody. Ostatecznie została zamontowana na drugim z nich. Kolejne takie urządzenie ma się pojawić w innym rejonie miasta, przy ul. Do Wilgi, bowiem poprzez przelewy ścieki dostają się nie tylko do Dłubni. – Trwa ocena wniosków w procedurze przetargowej, a realizacja zadania jest planowana do końca tego roku – podsumowuje Żurek.