Ścieki, zasolenie z Białych Mórz i setki martwych ryb. Tak umiera Wilga w Krakowie
13 lipca 2024 r. strażnik rzek organizacji ekologicznej WWF Paweł Chodkiewicz zamieszcza w sieci alarmujący wpis: – W nocy dostałem informację od wędkarzy, że przy brzegach Wilgi dryfują setki martwych ryb. Dziś pojechałem na miejsce. Sytuacja wyglądała tragicznie. Odpady ściekowe, prezerwatywy, kostki toaletowe, a między nimi, w trawach, niezliczone ilości rozkładających się ryb.
Z doniesień medialnych wynika, że gmina Mogilany posiada pozwolenie wodnoprawne na odprowadzanie oczyszczonych ścieków do Wilgi. Oczyszczalnia jest jednak przeciążona, stąd do rzeki przedostają się również surowe ścieki. – Gminna oczyszczalnia ścieków w Lusinie posiada przepustowość 500 m3 ścieków na dobę. Obecnie dopływa do oczyszczalni średnio ok. 700 m3 ścieków na dobę – mówił w sierpniu 2022 roku na łamach „Gazety Krakowskiej” wójt gminy Mogilany Piotr Piotrowski. Zapowiadał, że zostanie rozbudowana. Pytania w sprawie problemów, jakie generuje dla Wilgi oczyszczalnia w Lusinie skierowaliśmy 6 sierpnia do gminy Mogilany. Na razie nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Zabójcza mieszanka
Doniesienia o stanie Wilgi niepokoją Pawła Chodkiewicza. – Z Białych Mórz spływa silnie zasolona, żrąca zasada, której pH dochodzi do 14, a przewodność do 100 tysięcy mikrosimensów. To są niepojęte wartości – przekonuje strażnik rzek WWF. Podkreśla, że z kolei ze ściekami do rzeki dostaje się chemia użytku domowego i dosłownie wszystko, co można spuścić w toalecie do kanalizacji. – Do tego tony odpadów jak papier toaletowy, mokre chusteczki, podpaski, które zalegają w Wildze i Wiśle – komentuje dla LoveKraków.pl Chodkiewicz.
Podkreśla, że „odcieki z Białych Mórz oraz zrzuty ścieków bytowych tworzą zabójczą mieszankę, która co roku zabija tysiące ryb w rzece”.
***
W ostatnich dniach miasto poinformowało, że zajmuje się problemem zanieczyszczeń na Białych Morzach. Urzędnicy przekazali, że słone i słonawe wycieki występują w wielu miejscach. W ogólnym bilansie trafiają one do Wilgi. W efekcie w rzece może dochodzić do zwiększenia stężeń zanieczyszczeń.
Na wniosek Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, radnych i mieszkańców zlecono miejskiej jednostce Klimat-Energia-Gospodarka Wodna przeprowadzenie badań ilościowych i jakościowych substancji. KEGW przystąpił do budowy systemu pomiarowego. Na miejscu zainstalowanych zostanie 8 studni pomiarowych, w których gromadzone będą zanieczyszczenia.
Urządzenia pozwolą na przeprowadzenie szczegółowych badań w ciągu kolejnych miesięcy, czyli zarówno w okresie nasilonych opadów, jak i w miesiącach bardziej suchych. Pod koniec roku sporządzony zostanie raport, który da odpowiedź na pytanie – jakie substancje i w jakiej ilości wypływają ze składowiska? Na podstawie wyników podjęta zostanie decyzja o sposobie oczyszczenia, utylizacji lub o warunkach zrzutu odcieków do kanalizacji.