Ścieki znów płynęły do Wisły. Doszło do awarii, sprawę bada inspekcja ochrony środowiska
Służby zaalarmował wędkarz
23 marca, wpis na oficjalnym profilu miasta w mediach społecznościowych:
„Dziś po godz. 10.30 na terenie Zakładu Oczyszczania Ścieków Kujawy doszło do awarii: zanieczyszczona woda z jednego ze zbiorników osadowych przedostała się do kanału w rejonie ulicy Łubinowej, który stanowi bezpośredni dopływ Wisły”.
Sprawę odpowiednim służbom miał zgłosić wędkarz. Jego żona w mediach społecznościowych twierdzi, że był z tym niemały problem:
„Odsyłali go, jakby to w jego interesie było. Jednak będąc zapalonym wędkarzem, nie poddał się. Po jakimś czasie najechało się pełno ekspertów”.
Na miejscu pojawili się m.in. pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, którzy pobrali próbki wody z kanału – twierdzą urzędnicy.
Napowietrzają reaktory
Dziś już wiemy, że przyczyną awarii było uszkodzenie dyfuzora, który służy do napowietrzania ścieków w części biologicznej oczyszczalni ścieków Kujawy. Taką informację przekazał nam WIOŚ.
Odpowiedzialne za działanie oczyszczalni Wodociągi Miasta Krakowa opisują sprawę w ten sposób:
Wróćmy do tego, co ustalili inspektorzy WIOŚ. W efekcie awarii ścieki, które przeszły już oczyszczanie mechaniczne, przelały się przez osadnik.
– Zdarzenie dotyczyło jednego z czterech reaktorów biologicznych i trwało około 4 godziny. Pracownicy oczyszczalni doraźnie przekierowali ścieki z uszkodzonego reaktora do pozostałych reaktorów – wyjaśnia Magdalena Gala, rzeczniczka prasowa inspektoratu.
Potwierdza, że próbki wody zostały pobrane: z Wisły, z kanału oraz na wylocie z oczyszczalni ścieków. WIOŚ nie dysponuje jeszcze sprawozdaniem z ich analizy.
Co przedostało się do Wisły?
Anna Maszadro twierdzi, że do kanału odpływowego, a następnie do Wisły, przedostała się „niewielka ilość biomasy (...) wraz ze ściekami oczyszczonymi”.
– To ważne: nie była to nieoczyszczona substancja, lecz ściek po pełnym procesie
technologicznym oczyszczania, zawierający jedynie podwyższoną ilość zawiesiny. Biomasa, która przedostała się do odbiornika, to naturalny element procesu oczyszczania – mikroorganizmy podobne do tych, które występują w każdym ekosystemie wodnym – dodaje przedstawicielka miejskiej spółki.
W inspektoracie ochrony środowiska zwracają uwagę, że Kujawy to oczyszczalnia komunalna. Trafiają do niej głównie ścieki bytowe, czyli te z naszych domów. Oczyszczane są tam również ścieki przemysłowe, ale w mniejszej ilości.
Wróćmy do awarii. – Z uwagi na to, że odprowadzone ścieki przeszły oczyszczanie mechaniczne, pozbawione były zanieczyszczeń o grubej frakcji, tłuszczy i innych substancji wychwytywanych na piaskownikach oraz kratach – dodaje Gala.
WIOŚ nie zna jeszcze wyników badań, dlatego rzeczniczka twierdzi, że na ten moment nie można stwierdzić, „czy i w jakiej skali doszło zanieczyszczenia środowiska”.
W inspektoracie wskazują, że do awarii dyfuzora doszło również w 2023 roku.
– Zdarzenia takie występowały w przeszłości, lecz nie wiązały się z chwilową zmianą jakości ścieków oczyszczonych – zapewniają w wodociągach.
Sytuacja została opanowana
– Wyniki badań wewnętrznych nie wykazały żadnych odchyleń od obowiązujących norm – twierdzi Anna Maszadro. Wodociągi czekają na oficjalne wyniki Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Rzeczniczka jest przekonana: do Wisły trafił ściek oczyszczony, zawiesina miała charakter naturalny i biologiczny, a sytuację udało opanować się w ciągu kilku godzin.
Jednocześnie zapewnia: – Mieszkańcy mogą być spokojni – jakość ścieków odprowadzanych z oczyszczalni spełnia normy, a środowisko nie jest zagrożone.
Odprowadzają nadmiar wody
W przeszłości zdarzało się, że do Wisły w Krakowie trafiały nieoczyszczone ścieki. Przedostawały się tam za pośrednictwem przelewów burzowych.
W całym Krakowie takich urządzeń jest blisko 40. Uruchamiają się m.in. po intensywnych opadach deszczu, odprowadzając nadmiar wody i ścieków z kanalizacji ogólnospławnej do rzek. Ma to zapobiegać wylewaniu się tej mieszaniny na ulice i chodniki.
Bywało i tak, że deszcz nie padał, a ścieki i tak płynęły do rzeki. Jedna z takich sytuacji była efektem tego, że uszkodzeniu uległo zamknięcie nieczynnego rurociągu kanalizacyjnego.
„Oszacowano, że do rzeki Wisły przedostało się ok. 250-300 m3 ścieków. Obecni na miejscu przedstawiciele Specjalistycznej Grupy Ratownictwa Chemiczno-Ekologicznego pobrali próbkę wody, w której nie stwierdzono odstępstw od norm oraz obecności szkodliwych substancji chemicznych” – wyjaśniały wodociągi.