Sejm zrywa łańcuchy. Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski komentuje

– Los zwierząt musi zmierzać w dobrym kierunku – napisał prezydent Aleksander Miszalski. Tak skomentował przegłosowanie przez Sejm zakazu trzymania psów na łańcuchach.

Koniec z trzymaniem psów na łańcuchach

Decyzja zapadła w ostatnich dniach. Za przyjęciem ustawy głosowała koalicja rządząca i 50 posłów z Prawa i Sprawiedliwości. Cała Konfederacja była przeciw.

Ustawa zakazuje trzymania psów na uwięzi. Jedyną formą ograniczenia ruchu zwierzęcia na posesji (poza lokalem mieszkalnym) ma być kojec – informuje Fundacja Viva, działająca m.in. na rzecz czworonogów.

Teraz ustawa trafi do Senatu. Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski ma nadzieję, że procedura przejdzie sprawnie, a następnie dokument zostanie podpisany przez Karola Nawrockiego.

–  Jako Prezydent Krakowa unikam komentowania tego, co dzieje się w Sejmie. Dziś będzie jednak inaczej. Sejm właśnie przegłosował zakaz trzymania psów na łańcuchach, czyli nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. To bardzo dobra i potrzebna decyzja, długo o to walczyliśmy – podkreślił Miszalski.

Pojawiły się również negatywne komentarze, np. ze strony radnego Michała Drewnickiego (PiS), wiceprzewodniczącego Rady Miasta Krakowa.

– Z ustawy zakazującej trzymania psa na łańcuchach najbardziej cieszą się Ci, co swoje pieski trzymają często same po 10-12 godzin w 25 metrowym mieszkaniu, co jest dla nich torturą. Gdyby chcieć serio zadbać o psy, trzeba by wprowadzić zakaz zostawiania ich samych w domu na dłużej niż 6 godzin – napisał Drewnicki.