Separatory na Długiej pokażą, jak parkować

Wyraźna czerwono-biała linia i zamontowane wzdłuż niej niskie separatory mają teraz przypominać kierowcom, by parkując, nie blokowali przejazdu tramwajów przez ulicę Długą.

Problem zatrzymań tramwajów na ulicy Długiej ciągnie się od lat – a konkretnie od przebudowy, w ramach której blisko torowiska powstały zatoki postojowe. Regularnie dochodzi tam do sytuacji, kiedy samochody wystają poza miejsce postojowe i blokują przejazd tramwajów. Czasem chodzi tylko o centymetry, choć nie brakuje i takich sytuacji, kiedy na torowisko wystaje cały tył samochodu.

Może się wydawać, że sprawa przewijała się już w mediach tyle razy, że każdemu parkującemu w tym miejscu powinna się zapalać w głowie czerwona lampka. Najwyraźniej jednak to tak nie działa, czego dowiódł miniony rok. Po chwilowej poprawie w 2017 z 81 zatrzymaniami, w poprzednim znów mieliśmy kumulację i zatrzymań było 131. A to tylko statystyki tych poważniejszych przypadków, kiedy sprawa zdążyła zostać zgłoszona – tymczasem krótsze zatrzymania są tam codziennością.

Pomysłów na rozwiązanie było już mnóstwo. Było malowanie linii na czerwono, montowanie dodatkowych znaków, ulotki, patrole straży miejskiej i inspektorów MPK, a nawet „obywatelski” patrol sfinansowany przez jednego z radnych. Efekty nie powalają na kolana.

Nowy pomysł

Teraz miasto zdecydowało się na kolejny krok. – Pomimo zastosowanych rozwiązań nadal dochodzi do zatrzymań tramwajów. Wydział Miejskiego Inżyniera Ruchu UMK podjął decyzję o montażu gumowych separatorów parkingowych w wybranych zatokach wzdłuż ulicy Długiej. To rozwiązanie zastosowane zostało w miejscach gdzie najczęściej dochodziło do blokady tramwajów – mówi Michał Pyclik z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Separatory zamontowane wzdłuż pomalowanych od nowa linii mają już nie pozostawiać kierowcom wątpliwości, gdzie powinni stawać. Są niższe od tych, którymi oddziela się torowisko od jezdni, więc będą bezpieczne dla samochodów. Jeśli pomysł się sprawdzi, zostanie rozszerzony na kolejne zatoki przy ul. Długiej.

Czy to wystarczy, by zmniejszyć liczbę zatrzymań? Pokażą to najbliższe tygodnie. Bo co do tego, że problem zniknie całkowicie, lepiej nie mieć złudzeń.