Skandaliczne zachowanie burmistrza Myślenic? Jarosław Szlachetka gęsto się tłumaczy
– W piątek, w godzinach pracy urzędu, burmistrz Myślenic zamiast zajmować się sprawami mieszkańców, wybrał się na konwencję partyjną Prawa i Sprawiedliwości. Sam udział w wydarzeniu nie wzbudziłby większych emocji, gdyby nie to, co wydarzyło się na miejscu – możemy przeczytać w poście umieszczonym na profilu Społeczeństwo Obywatelskie Myślenic.
Jak dalej relacjonuje SOM: – Na nagraniu z konwencji widać, jak burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka (PiS) bierze udział w „zabawie”, która daleka jest od dobrego smaku – rzuca lotkami do planszy z wizerunkiem flagi Niemiec. To, co miało być żartem, błyskawicznie stało się tematem burzliwej dyskusji w internecie i mediach – komentują administratorzy profilu.
„To nie tylko niezręczność”
Na profilu Społeczeństwo Obywatelskie Myślenic skomentowano też, że wspomniana sprawa nabiera szczególnego wymiaru. Dlaczego? Otóż jak wyjaśniają administratorzy tej grupy, Myślenice od wielu lat są miastem partnerskim niemieckiego Lüdenscheid.
Dalej w zamieszczonym poście padają pytania o to, czy w taki sposób można lekceważyć relacje budowane przez lata, czy tak powinno wyglądać reprezentowanie Myślenic poza granicami gminy, co na to władze Lüdenscheid oraz kluczowe – czy po tym skandalu Jarosław Szlachetka zrezygnuje ze stanowiska burmistrza Myślenic oraz członka PiS.
Co na to burmistrz?
– Rzutki były wymierzone wyłącznie w karykaturalnego diabła - i tylko tyle. Nie była to żadna flaga ani żaden symbol narodowy. Każde inne sugestie to manipulacja – napisał na swoim profilu burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka.