Skargi na przetarg na obwarzanki

Po tym, jak w przetargach na stanowiska z obwarzankami na Rynku Głównym i w okolicach nie zgłosiła się odpowiednia liczba chętnych, urząd miasta zapowiada, że zmniejszy wymagania. Przedstawiciele tłumaczą, że zapisy miały na celu ochronę rynku przed monopolistami. Dodatkowo jeden z przedsiębiorców domaga się unieważnienia sierpniowych rozstrzygnięć przetargów.

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że urząd zaspał w sprawie przetargów na miejsca z obwarzankami. Dlatego też przez cały wrzesień na płycie Rynku Głównego nie można nabyć tego typu pieczywa. Wózki wrócą dopiero w październiku.

Urzędnicy przeliczyli się również co do obostrzeń zapisanych w przetargach. Ostatecznie nie zgłosiła się odpowiednia liczba przedsiębiorców. Nie dotyczyło to jedynie wózków z obwarzankami, ale również z pamiątkami.

Dla przykładu, jednym z wymogów była ograniczona liczba posiadanych umów na udostępnienie terenu w Parku Kulturowym Stare Miasto, która miałaby obowiązywać po 30 września tego roku.

Miejsca jeszcze są

– Jedną z idei wprowadzenia takiego zapisu było wyeliminowanie możliwości ubiegania się o wszystkie miejsca przez jednego przedsiębiorcę tak, aby większe grono przedsiębiorców mogło ubiegać się o udostępnienie miejsca – wyjaśnia Jan Machowski z biura prasowego krakowskiego magistratu.

Urzędnicy zapowiadają, że zostanie zorganizowany kolejny przetarg na miejsca w obrębie Starego Miasta. Planowany termin to październik. Jan Machowski informuje również, że rozważana jest możliwość zmniejszenia stawianych warunków przedsiębiorcom, którzy zdecydują się przystąpić do licytacji.

Sprzeciw

Tymczasem jeden z przedsiębiorców złożył skargę na przeprowadzone przetargi z sierpnia.  – Wnoszę o unieważnienie przetargu i nie podpisywanie umów do końca września, a także rozpisanie ponownie przetargu na poprawionych warunkach takich jak przy pamiątkach – czytamy w piśmie do dyrektora Wydziału Spraw Administracyjnych Urzędu Miasta Krakowa.

– Uważam, że ogłaszając w taki sposób przetarg oraz przeprowadzając go na podstawie takiego regulaminu, WSA m.in. złamał ustawę o swobodzie działalności gospodarczej oraz ustawę o gospodarowaniu nieruchomościami – twierdzi.

– Miasto w przetargu jednym przedsiębiorstwom dało możliwość startu w przetargu, a innym przedsiębiorstwo uniemożliwiło, chociaż ci przedsiębiorcy działają na tym samym terenie (Park Kulturowy – Stare Miasto) i do tego prowadzą ten sam rodzaj działalności. Różni ich tylko, że jedni mają umowę na udostępnienie terenu od WSA UMK, a inni mają to w formie decyzji administracyjnej wydanej przez ZIKiT – argumentuje swoją skargę.