Skatował kota, a teraz poniesie karę? Sprawą zajmie się krakowski sąd

Jeszcze dziś do sądu może trafić akt oskarżenia wobec mężczyzny, który jest podejrzany o okaleczenie kota Pandka. Na razie nie wiadomo, o jaką karę zawnioskuje prokurator.

Kot z odciętą połową języka. Sprawa dla sądu

Sprawa sięga listopada 2024 roku. Wówczas Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami poinformowało, że kot Pandek został okaleczony: za kradzież plasterka boczku.

Pocięte zwierzę, z odciętą połową języka, zostało zabezpieczone przez policję, a my zostaliśmy wezwani na miejsce.
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami

Sprawą zajęła się krakowska prokuratura. Właściciel kota usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi do 5 lat więzienia. 57-letni mężczyzna otrzymał dozór policji.

Jak przekazali nam śledczy, postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową Kraków-Podgórze nie zostało jeszcze zakończone. 

– Akt oskarżenia zostanie skierowany do sądu 29 lub 30 września. W chwili obecnej nie jest możliwe udzielenie informacji, o jaką karę będzie wnioskował prokurator na rozprawie – przekazała nam Oliwia Bożek-Michalec, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie.