Skończą się korki przed szlabanem? Miasto próbuje w drugim podejściu
Miasto przygotowuje się do budowy wiaduktu nad torami na ul. Kąpielowej w Swoszowicach. Do Wydziału Architektury trafił wniosek o wydanie decyzji ZRID, która jest niezbędna do rozpoczęcia robót.
– Mieliśmy sporo problemów, ale zostały rozwiązane. Został złożony wniosek do Wydziału Architektury o decyzję ZRID. Czekamy na pierwszą weryfikację – mówi dla LoveKraków.pl Łukasz Szewczyk, dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich.
Problemy na etapie przygotowań
Złożenie wniosku było planowane już dawno. W lutym, w odpowiedzi na interpelację radnego Michała Starobrata, urzędnicy tłumaczyli, że przesunięcia wynikały m.in. z przedłużających się uzgodnień z Tauronem oraz konieczności zmian w dokumentacji.
Chodziło m.in. o przeprojektowanie układu drogowego u zbiegu z ul. Zakopiańską, uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego oraz rozszerzenie zakresu inwestycji o elementy poprawiające ruch pieszy. Dodatkowo zdecydowano się na modernizację części infrastruktury podziemnej, by uniknąć przyszłych prac.
Dofinansowanie wciąż niepewne
Równolegle miasto walczy o finansowanie inwestycji w ramach programu prowadzonego przez PKP Polskie Linie Kolejowe. W pierwszym etapie Kraków znalazł się na liście rezerwowej. Był wysoko, ale nie na tyle, by zmieścić się w gronie wybranych.
Projekt automatycznie trafił do drugiego etapu naboru. W całym kraju zgłoszono 23 inwestycje, a część z nich to wnioski przesunięte z pierwszego etapu – w tym zadanie z ul. Kąpielowej. Na liście oczekujących jest też ul. Ludźmierska w Nowym Targu czy ul. Krakowska w Chełmku. Nie ma natomiast ul. Blokowej w Krakowie.
Decyzje w drugiej połowie roku
Brak decyzji ZRID nie blokuje udziału w konkursie. Wiadomo już, że wyniki drugiego etapu programu zostaną ogłoszone w drugiej połowie 2026 roku. Wtedy okaże się, czy inwestycja w Krakowie otrzyma wsparcie.
Kluczowe będzie także zabezpieczenie wkładu własnego. – Gwarancji dofinansowania nie ma. Jeżeli pojawi się wynik tego naboru, to gmina według wytycznych będzie miała trzy miesiące na to, aby zgromadzić wkład własny – zaznacza Szewczyk.