Skwer ciągle w zawieszeniu. Urząd i spółdzielnia wymieniają pisma
Przeciąga się sprawa zagospodarowania terenu pomiędzy ulicami Estońską, Algierską i Trawniki, niedaleko powstającego parku Duchackiego. Urząd miasta i spółdzielnia mieszkaniowa nie mogą dojść do porozumienia, w jaki sposób przeprowadzić całą procedurę. 9 lutego odbędzie się spotkanie, które ma pomóc wypracować wspólną wersję.
O terenie zielonym przy Estońskiej pisaliśmy w sierpniu. Obszar ten należy do miasta, ale jest oddany w użytkowanie wieczyste Spółdzielni Mieszkaniowej Podgórze. Zgodnie z wcześniejszą umową z miastem, spółdzielnia ma obowiązek do 2018 roku wybudowania tam przynajmniej czterech bloków. Już w czerwcu walne zebranie SM „Podgórze” zdecydowało, że bloki nie powstaną, m.in. z powodu dużego oporu ze strony mieszkańców. Ale umowa nadal obowiązuje: jeśli budowa nie ruszy, spółdzielnia zapłaci karę.
Pieniądze są
Miasto i spółdzielnia od tego czasu wymieniają się pismami. Cel jest taki, by zamiast bloków na tym zielonym terenie powstał zagospodarowany skwer. Kwestia tego, jak dokładnie miałby wyglądać pozostaje otwarta, ale miasto zarezerwowało już 100 tysięcy złotych w budżecie na przeprowadzenie prac.
– W celu realizacji tej inwestycji niezbędne jest zawarcie między Gminą Miejską Kraków a Spółdzielnią Mieszkaniową „Podgórze” umowy zapewniającej gminie tytuł prawny do terenu oraz gwarantujący własność urządzeń usytuowanych na przedmiotowych nieruchomościach – informuje Anna Trembecka z wydziału skarbu urzędu miasta.
Od czego zacząć?
I tutaj zaczyna się problem, bo urzędnicy i przedstawiciele spółdzielni zupełnie inaczej wyobrażają sobie formalną stronę operacji. Każda ze stron chce w pierwszej kolejności zabezpieczyć własne interesy: miasto chce zacząć od spraw własnościowych, a spółdzielnia – od likwidacji obowiązku budowy bloków i związanych z tym kar.
– Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Jesteśmy gotowi do podpisania umowy z Zarządem Zieleni Miejskiej, ale oczekujemy w pierwszej kolejności zniesienia tej sankcji, która wisi nad spółdzielnią – mówi Maria Santura, prezes SM „Podgórze”.
Spotkanie w lutym
– To jest zgmatwany problem formalny i musimy go rozwikłać. Obydwie strony mają tu swoje racje – przekonuje Bogusław Kośmider, przewodniczący rady miasta. Sam przyznaje, że w sprawie tej hektarowej działki zgromadził już więcej korespondencji, niż w sprawie całego parku Duchackiego.
Obydwie strony liczą na to, że porozumienie uda się osiągnąć już 9 lutego. Wtedy odbędzie się spotkanie w tej sprawie u przewodniczącego Kośmidera. Prezes Santura zapewnia, że do pomysłu budowy bloków nie ma już powrotu: – Ja muszę działać zgodnie z wolą walnego zgromadzenia, a ono zakazuje tej inwestycji. Po stronie spółdzielni takiego zagrożenia nie ma.