Słodko-gorzki poniedziałek Wisły. Ziścił się czarny scenariusz
W poniedziałek klub poinformował o stanie zdrowia zawodnika, który mecz z ŁKS-em Łódź zakończył w 55. minucie. Badania wykazały zerwanie więzadeł w prawym kolanie. „Zawodnik zostanie poddany zabiegowi operacyjnemu” – przekazał klub.
To kolejny kontuzjowany defensor Wisły. Po linii obrony, która kończyła poprzedni sezon, nie ma już śladu. Poważne urazy leczą Alan Uryga i Rafał Mikulec oraz Igor Łasicki, a teraz do tego grona dołączył także Jaroch.
Wisła będzie szukać zastępstwa
Kontrakt Jarocha z Wisłą wygasa 31 grudnia i na razie nie było rozmów o jego przedłużeniu. Wcześniej Wisła proponowała kontuzjowanym zawodnikom nowe umowy, aby mogli dojść do pełni zdrowia, a prezes Jarosław Królewski już zapowiedział, że nie zostawi Jarocha w potrzebie.
Na ten moment Mariusz Jop zostaje jednak tylko z dwoma bocznymi obrońcami: Julianem Lelieveldem i Jakubem Krzyżanowskim. Po zejściu Jarocha to Holender zajął jego miejsce na prawej stronie, a Polak wszedł na lewą obronę. Po meczu trener Wisły nie ukrywał, że będzie potrzebne wzmocnienie tej pozycji.
Nowy kontrakt skrzydłowego
Gdzie Wisła może szukać optymizmu? Na pewno w formie ofensywnych piłkarzy. Klub nie czekał i błyskawicznie zareagował na dobry początek sezonu w wykonaniu Federico Duarte. Wisła skorzystała z możliwości przedłużenia umowy, która obowiązywała do końca obecnego sezonu. Nowy kontrakt wydłuża się o rok i będzie ważny do końca czerwca 2027.
Duarte nie od początku znaczył dla drużyny tak wiele, ale początek sezonu ma udany. W meczu ze Stalą Mielec zanotował asystę, a przeciwko ŁKS-owi Łódź błysnął, strzelając hat-tricka. Stadion przy ul. Reymonta opuszczał ze statuetką piłkarza meczu i z piłką z podpisami kolegów z drużyny.