„Słuchasz nas, zanim zaczniemy mówić”. Kardynał Grzegorz Ryś żegna się z Łodzią
Powrót do miasta, gdzie się urodził
Decyzją papieża Leona XIV kard. Grzegorz Ryś obejmuje urząd metropolity krakowskiego. Dla pochodzącego z Krakowa hierarchy to powrót do miasta, z którym związane są jego duchowe korzenie i pierwsze lata kapłańskiej posługi.
Pojechaliśmy do Łodzi, żeby zrelacjonować pożegnanie kardynała z tym miastem.
Arcybiskupem metropolitą łódzkim papież Franciszek mianował go w 2017 roku.
Pożegnalna msza święta rozpoczęła się o godz. 12 w łódzkiej bazylice archikatedralnej.
Kard. Grzegorz Ryś podkreślił, że chce pomodlić się przede wszystkim za pokój: wszędzie tam, gdzie go brakuje.
Hierarcha podziękował wszystkim zgromadzonym w świątyni za tak liczne przybycie. Wśród obecnych na mszy świętej był m.in. kard. Konrad Krajewski, jałmużnik papieski.
W trakcie homilii kard. Ryś zwrócił uwagę, że musimy uczyć się postawy św. Jana Chrzciciela.
– Ja się muszę tak uniżyć, żeby było widać Ciebie. To postawa św. Jana Chrzciciela. Musimy się jej uczyć. To dotyczy całego Kościoła, wszystkich duchownych jako całości – podkreślał kard. Grzegorz Ryś.
I dodawał: – Dobrze wiecie, że są momenty, że żadna gadanina niczego nie załatwia. Potrzebne jest świadectwo. Przez te ostatnie tygodnie, kiedy było mi najtrudniej, myślałem o tym, że umieranie jest zawsze paschalne. Jeśli się o tym nie pamięta, to nic nie ma sensu.
Kard. Ryś: żyjcie Słowem
O kościele łódzkim mówił, że to kościół słuchający.
Zwrócił się do przedstawicieli wyzwań chrześcijańskich. – Jesteśmy wspólnotą, skupioną wokół Słowa. Ufam jednak, że razem będziemy mogli przeżyć Eucharystię, że zakończymy ten post eucharystyczny – dodał.
W trakcie pożegnania stwierdził, że weźmie obraz łódzkiej społeczności jako ludzi otwartych, dążących do jedności.
– Nasze środowisko jest takim, które potrafi słuchać się nawzajem, uszanować – podkreślił kard. Ryś.
I dodawał: – Moje sto miesięcy w Łodzi upłynęło pod znakiem synodu. Wiele jest tej drogi, która jest nam zadana, żebyśmy przeszli razem.
Zwrócił się też do młodych: – Mam nadzieję, że chcecie być spadkobiercami Boga.
Wierni podziękowali kardynałowi Rysiowi za posługę. – Dziękujemy za to, że słuchasz nas, zanim zaczniemy mówić. Dziękujemy, że pokazałeś nam kościół z plecakiem. Wolisz kościół żywy, który się myli, niż kościół martwy – zwracali się do duchownego.
I dodawali: – Dajesz nam dużą lekcję odwagi wcielania słów Ojca Świętego w życie.
Dziękowali kardynałowi również za to, że wierzy w świeckich. – Za to, że wierzysz, że Duch Święty działa także poza sutanną – mówili zgromadzeni.
Głos zabrali również duchowni: – Spalałeś się dla wspólnoty kościoła łódzkiego jak prawdziwy ojciec.
***
Kard. Ryś od lat uchodzi za jednego z najbardziej otwartych i komunikatywnych duchownych w polskim Kościele. Angażuje się w dialog ekumeniczny i międzyreligijny, promując spotkanie ponad podziałami.
Sakrę biskupią przyjął 28 września 2011 roku.
Mianowanie go metropolitą krakowskim to symboliczny powrót z archidiecezji łódzkiej do miasta, w którym się urodził i przyjął kapłańskie święcenia.