Śmieci na rondzie Mogilskim to fikcja? [Interwencja]
– Godziny szczytu na rondzie Mogilskim to prawdziwa wyspa śmieci – zgłasza nasza Czytelniczka. Zdaniem mieszkańców z koszy wysypują się śmieci, które rozrzucone są nawet kilka metrów od przystanków. Według MPO problem zanieczyszczenia nie istnieje, a dzisiejsza kontrola wykazała, że rondo Mogilskie traktowane jest przez służby sprzątające priorytetowo.
Walające się przy niemal każdym przystanku śmieci i przepełnione kosze na odpady to, zdaniem naszej czytelniczki Ewy, codzienność w godzinach szczytu. Rondo Mogilskie jest jednym z najważniejszych skrzyżowań w Krakowie i bardzo często uczęszczanym miejscem przez pasażerów komunikacji miejskiej. – Przed remontem najbrudniej było na przystanku tramwajowym w stronę Nowej Huty, a teraz w miejscu, gdzie odjeżdżają autobusy zastępcze 704 – informuje Czytelniczka. Z kolei zdaniem radnego Grzegorza Finowskiego, problem śmieci daje się we znaki mieszkańcom miasta nie tylko w godzinach szczytu. – Na wieczór MPO też nie sprząta, a przechodząc o 21 przez rondo od razu widać, że śmieci są wszędzie. Pudełka po kolacji, czasami butelki po piwie, a raz zaskoczył mnie nawet słoik po ogórkach – wylicza radny. – Wszystko to zwykle stoi pod pojemnikiem na odpady. Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby postawienie tymczasowego kosza typu kontener i zaczepienie go o barierki – sugeruje Finowski.
„Sprawdzony został każdy kąt”
Zdaniem Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania problem rzekomego zanieczyszczenia ronda Mogilskiego jest terminem tak odległym, że nie można się dziś poważnie do niego odnieść. – Przy stałym sprzątaniu tego newralgicznego miejsca, traktowanego priorytetowo pod względem utrzymania czystości, nie może być brudno – zapewnia w rozmowie z LoveKraków.pl Krystyna Paluchowska, rzecznik prasowy miejskiej jednostki. W jej opinii rondo Mogilskie utrzymywane jest podobnie jak inne tzw. minicentra w Krakowie. – Są wyznaczone na mapie całego Krakowa jezdnie, ulice i place, wymagające codziennego sprzątania, bo dużo ludzi, bo miejsca przesiadkowe, bo sporo turystów i tak dalej – tłumaczy Paluchowska.
Po naszej interwencji rzecznik prasowy MPO wraz z zespołem służb porządkowych przeprowadzili kontrolę czystości ronda. – Dziś z zespołem inspektorów skontrolowałam cały rejon ronda, sprawdzony został każdy kąt oraz wypełnienie koszy w godzinach szczytu – relacjonuje Krystyna Paluchowska. – Z całą odpowiedzialnością oświadczam, jest tam czysto. Z informacji uzyskanych od przedsiębiorstwa wynika, że rondo sprzątane jest zarówno przez ekipy w nocy jak i w ciągu dnia, a kosze opróżniane są co najmniej dwa lub trzy razy dziennie i ta częstotliwość wystarcza, by na rondzie było czysto.