Śmieci przy budkach z fast foodem. MPO bezradne [Interwencja]

Spacerując po centrum miasta, na każdym kroku można natknąć się na budki z kebabem. – W okolicach Rynku Głównego przy stoiskach ląduje tona śmieci po jedzeniu – zgłasza nasza Czytelniczka. W tym wypadku MPO jest bezradne. Zapewnienie pojemnika na odpady leży w intencji właściciela lokalu.

– To wstyd, że Stare Miasto jest tak zanieczyszczone – stwierdza Joanna. Zdaniem naszej Czytelniczki, papierki po jedzeniu rozrzucone przy budkach z fast foodem skutecznie zniechęcają do posiłku, a wręcz psują wizerunek Krakowa jako pięknego, zabytkowego i turystycznie atrakcyjnego miasta.

Choć to Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania odpowiada za utrzymanie porządku w mieście, w tej sytuacji jednostka pozostaje bezradna. Zapewnienie kosza na śmieci leży w gestii właściciela prowadzącego działalność gospodarczą z racji tego, że prowadzona jest w kamienicy przylegającej do chodnika.  – Jeśli jest taka potrzeba i życzenie klienta, osoba sprzedająca kebaby czy prowadząca sklep powinna zadbać o postawienie kosza ulicznego na śmieci w bezpośrednim sąsiedztwie – tłumaczy w rozmowie z LoveKraków.pl Krystyna Paluchowska, rzecznik MPO. – To właściciele muszą utrzymać w tym miejscu porządek.

To nie problem opróżnić jeden kosz

Zdaniem Paluchowskiej, kosz uliczny zapewniony przez właściciela lokalu nie tylko wpłynąłby na czystość chodników, ale przede wszystkim na postrzeganie budki z fast foodem przez klientów. Dziwić więc może postawa właścicieli. – Zadbanie o opróżnienie jednego kosza w sąsiedztwie lokalu nie wymaga od właściciela dużego wysiłku, zawsze byłoby wiadomo, kiedy kosz jest przepełniony i trzeba go opróżnić – zauważa rzecznik MPO. – Nie wspomnę, że do ładnie utrzymanego i estetycznego miejsca  przyjdzie więcej klientów.

Jak zaznacza Paluchowska, w pobliżu lokali gastronomicznych są też kosze ogólnodostępne, znajdujące się przy ulicach, za których opróżnianie odpowiada MPO. – Każdy przechodzący i spacerujący może skorzystać z takiego kosza, po to one są – mówi rzecznik miejskiej jednostki. I właśnie w ten sposób podchodzą do czystości niektórzy właściciele budek z kebabami. – Przy chodnikach są kosze, można z nich skorzystać, a śmieci rozrzucone obok ktoś posprząta – kwituje jeden ze sprzedawców.