Śmieciowe dylematy. Gdzie wyrzucać nietypowe śmieci? [INFORMATOR]
Nowy system segregacji odpadów obowiązuje od 1 kwietnia (o szczegółach pisaliśmy TUTAJ). Przy tej okazji wracają pytania o to, gdzie wrzucać niektóre odpady. Doświadczenia MPO pokazują, że wiele z nich wywołuje u mieszkańców wątpliwości.
Ot, choćby karton po pizzy. Teoretycznie powinien trafić tam gdzie papier i tektura, ale ponieważ przeważnie jest zabrudzony i tłusty, staje się bezużyteczny z punktu widzenia recyclingu. Podobnie dzieje się z papierkiem z masła czy woreczkiem do gotowania ryżu lub kaszy.
Odpowiadając na te wątpliwości, MPO zaczęło publikować na swoim facebooku grafiki pod hasłem #gdzieTOwyrzucić. W komentarzach można zgłaszać kolejne pytania. Liczba komentarzy pokazuje, że materiału na kolejne publikacje na pewno nie zabraknie.
Zależy od materiału
Czasem odpowiedź zależy od rodzaju danego materiału. I tak styropian z opakowań, np. z tacek z warzywami albo z pudełek na urządzenia RTV, wyrzucamy tam gdzie plastik. A styropian budowlany, podobnie jak wszystkie odpady z budowy, powinniśmy przywieźć do Lamusowni na ul. Nowohucką lub do punktu przy ul. Krzemienieckiej w Baryczy.
Podobnie jest ze szkłem. Do zielonych dzwonów na szkło wyrzucamy butelki i słoiki. Szkło, które nie pochodzi z opakowań, ale np. z szyb samochodowych, luster, szklanek żaroodpornych – wrzucamy do odpadów zmieszanych. Tam też powinna trafić porcelana, bo nie da się jej w żaden sposób ponownie wykorzystać.
Zaskoczeniem może być przypadek paragonów. Owszem, są z papieru, ale rodzaj tego papieru jest specyficzny i ze względu na swój skład nie nadaje się do recyklingu. Wyrzucamy go do odpadów zmieszanych.
A jednorazowe torebki z herbaty? Tu też odpowiedź zależy od materiału. Standardowe torebki, wykonane z bibuły, należy wyrzucić do kosza na odpady bio. Ale niektóre torebki na herbatę są wykonane z plastiku (np. „piramidki”) – i te powinny już trafić do odpadów zmieszanych, bo nie da się ponownie wykorzystać ani fusów, ani samej torebki.
Rozdzielać czy nie rozdzielać?
Przy tej okazji uwaga o niewielkich odpadach: malutkie fragmenty papieru czy nakrętki z butelek są bezużyteczne: w procesie sortowania przelecą przez sito i trafią do spalarni zamiast do odzysku. Jeśli chcemy, by się jeszcze przydały, warto nie rozdrabniać śmieci niepotrzebnie – np. wyrzucić butelkę razem z nakrętką.
Ale z drugiej strony – jeśli opakowanie składa się z dwóch rodzajów materiału, rozdzielenie go ułatwia ponowne wykorzystanie wszystkich jego elementów. Nie jest to obowiązkiem, ale jeśli nie wymaga to wysiłku, warto np. ściągnąć papierową etykietę z puszki i wyrzucić je osobno. Albo plastikową obwolutę z książki.
Ten sam przypadek dotyczy np. kopert bąbelkowych czy kopert z plastikowym „okienkiem” na adres. W tym ostatnim przypadku okienko powinno trafić do odpadów zmieszanych, bo rodzaj plastiku wykorzystywany w „okienkach” nie nadaje się do recyklingu. Dokładnie tak samo wygląda sprawa w przypadku torebek na pieczywo, które częściowo wykonane są z papieru, a częściowo z przezroczystej folii.
Zawartość czasem decyduje
Wątpliwości może rodzić też to, na ile zawartość nieodwracalnie brudzi opakowanie. Wspomniany wyżej karton po pizzy to jeden z przykładów, ale podobnie dzieje się z buteleczką po lakierze do paznokci. Wyrzucamy ją do odpadów zmieszanych, nie da się jej już wykorzystać. Ale z drugiej strony opakowanie po paście do zębów, kremie do rąk czy dezodorancie w spreju powinno trafić do pojemnika na plastik i metal – w procesie odzysku da się je wystarczająco oczyścić. Co do czystości opakowań jest jeszcze jedna ważna uwaga: nie trzeba myć wyrzucanych słoików, butelek czy opakowań po jogurcie. Wystarczy, że będą po prostu opróżnione z zawartości. Mycie jest wręcz niewskazane – bo powoduje zużycie wody, a przecież cały sens sortowania to ochrona środowiska.
Odpady niebezpieczne
Stosunkowo szeroka jest grupa odpadów, które z różnych powodów uznawane są za niebezpieczne i nie należy ich wyrzucać do zwykłych koszy. To przede wszystkim igły ze strzykawek czy ampułkostrzykawki, bo grożą zakażeniem (np. pracownika firmy odbierającej odpady albo pracownika sortowni).
Pozostałe odpady niebezpieczne są w tej grupie ze względu na swój skład. To np. świetlówki kompaktowe, baterie i akumulatory, urządzenia elektroniczne, płyty CD, opakowania po lakierach i innych chemikaliach. Miejsce tych wszystkich przedmiotów to Lamusownia lub PSZOK Barycz.
Od niedawna przy kilku galeriach handlowych stanęły „ekopudełka”. Można do nich wrzucić płyty CD, drobną elektronikę, baterie oraz żarówki. Przy „ekopudełkach” dwa razy w miesiącu pojawia się specjalistyczny samochód MPO, do którego można oddać zużyte igły, ampułkostrzykawki i przeterminowane lekarstwa. Harmonogram odbioru jest dostępny TUTAJ.
Przeterminowane lekarstwa można też oddawać w niektórych aptekach. Natomiast puste opakowania po lekach wyrzucamy do zwykłych koszy – szklane do zielonego pojemnika, a plastikowe (w tym blistry po tabletkach) do żółtego.
Wszystko logiczne
W praktyce bardzo często się okazuje, że śmieci, które wywołują wątpliwości przy wyrzucaniu, powinny trafić do odpadów zmieszanych. Tak jest np. z różnego rodzaju filtrami – z masek antysmogowych, z oczyszczaczy powietrza czy z dzbanków do filtrowania wody. Tam też powinny trafić gumowe rękawiczki, gdyż tego materiału nie da się ponownie wykorzystać. Podobnie ziemia z kwiatków czy żwirek z kuwety.
Zniszczone rajstopy czy buty też wyrzucamy do odpadów zmieszanych. MPO zachęca jednak do tego, by tekstylia, nawet te w gorszym stanie, oddawać za pośrednictwem programu „100% korzyści”. Pracownik odbierze z domu worek z ubraniami. Te lepsze trafią do PCK, a gorsze zostaną przerobione na czyściwo, z którego dochód również pomoże organizacji charytatywnej.
Prawidłowe sortowanie odpadów może budzić różne wątpliwości, szczególnie na początku, zanim wejdzie nam w krew. Ostatecznie wszystkie te opisane powyżej zasady mają swoje uzasadnienie. Na wiele pytań można sobie odpowiedzieć po prostu logicznie, wiedząc, jak wygląda dalsza droga naszych odpadów (o kulisach sortowni pisaliśmy TUTAJ). Jeśli dalej nie wiemy, możemy zawsze zapytać na profilu MPO.