Śmieciowy problem na Kurdwanowie
– Mieszkam na Kurdwanowie i jestem zmuszony co kilka dni oglądać masę śmieci na głównym chodniku przed blokiem na ul. Wysłouchów – mówi pan Jakub. Według niego, śmieci leżą na chodniku, ponieważ osobom z okolicznych bloków nie chce się podejść kawałek dalej, do śmietników.
– Najprawdopodobniej dla kilku mieszkańców jest wygodniej zostawić worek w ulicznym koszu (lub bardzo często przy koszu, jak już nie ma miejsca) niż zadać sobie trochę trudu i pokonać dodatkowe piętro na poziom garażu gdzie znajduje się śmietnik, czyli od drugiej strony bloku w stosunku do ul. Wysłouchów – tłumaczy nasz Czytelnik.
Nie pierwszy raz
Mieszkańcy, którzy cenią sobie porządek w swojej okolicy interweniowali już w tej sprawie. rozwiesili informacje na ten temat, jednak nie przekonało to śmiecących. – Denerwuje mnie takie zachowanie, bo jestem zmuszony oglądać nieraz wylewające się z kosza worki i śmieci, tylko dlatego że komuś tak wygodnie. A przecież żyjemy w cywilizowanym kraju, gdzie te kwestie są jasno poukładane, a każdy ma dostęp do kontenerów – twierdzi pan Jakub.
Nie śmiećmy!
– Wierzę, że gdy więcej osób zobaczy, że nie wszystkie jest to obojętne, to ludzie sami zaczną zwracać uwagę jeśli spotkają takiego lenia i zwrócą mu uwagę. Znając życie, to nie jest problem tylko jednego kosza na ul. Wysłouchów, ale pewnie na niejednym osiedlu podobne rzeczy się dzieją... Dlaczego? Tego nie wiem, ale chciałbym mieszkać w czystym mieście – apeluje mieszkaniec Kurdwanowa. Przyłączamy się do apelu naszego Czytelnika!