Śmiertelny wypadek w przedszkolu w Zabierzowie. Jest ruch śledczych
Chłopca nie udało się uratować
Do tragedii doszło 28 września 2023 roku na terenie prywatnego przedszkola i żłobka przy ul. Leśnej w Zabierzowie. Około godz. 15 czteroletnie dziecko wpadło do zbiornika wypełnionego wodą. Małego chłopca nie udało się uratować.
Okoliczności tragedii wyjaśniała Prokuratura Rejonowa w Kielcach. Śledczy właśnie przekazali nowe informacje.
Nie zabezpieczyli właściwie zbiornika
Postępowanie w sprawie śmiertelnego wypadku zostało zakończone skierowaniem do sądu aktu oskarżenia przeciwko siedmiu osobom.
Z ustaleń śledczych wynika, że budowę przedszkolnego placu zabaw, gdzie doszło do tragedii, sfinalizowano wiosną 2018 roku. Wówczas został też oddany do użytku.
Śledczy wskazują, że znajdujący się na placu zabaw zbiornik na nieczystości, w którym utonął 4-latek, nie został właściwie zabezpieczony. W efekcie pod chłopcem zapadła się płyta OSB i wpadł do środka.
Śledczy opisali, co wydarzyło się feralnego dnia. – Jeden z wychowanków przedszkola przez pewien czas zaglądał do wnętrza zbiornika, a nadto zachęcał do tego inne dziecko – podaje prokuratura.
I zauważa: – Obecni na placu zabaw pracownicy przedszkola nie dostrzegli tego zagrożenia i nie reagowali na nie, pomimo ciążącego na nich obowiązku sprawowania nadzoru nad dziećmi. (...) Nie podjęli działań, przeciwdziałających wpadnięciu 4-letniego chłopca do zbiornika, a tym samym nie zapobiegli jego utonięciu.
Śledczy podają, że dyrektor przedszkola i jego zastępca usłyszeli zarzuty umyślnego narażenia 229 dzieci, uczęszczających do placówki, na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, i nieumyślnego spowodowania śmierci 4-letniego chłopca.
– Pozostali podejrzani usłyszeli zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka – czytamy w komunikacie prokuratury.
Osoby objęte aktem oskarżenia nie przyznały się do popełnienia zarzucanych im czynów i skorzystały z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Oskarżonym grozi do pięciu lat więzienia. Proces będzie się toczył przed krakowskim sądem.