Sprawa Kewina Komara: Wisła ujawniła pierwszą analizę. Jakie będą kolejne kroki?
Główny udziałowiec i prezes Wisły 3 wrześnie zapowiedział przygotowanie analizy. Jarosław Królewski tłumaczył, że klub i on sam twardo, jak niepodległości broni wiślackiej społeczności. – Wszystkie inne działania prowadzimy maksymalnie profesjonalnie i skrupulatnie. W tym momencie skupiamy się, aby jak najszybciej dostarczyć podsumowanie strat wizerunkowych. Wiedzą państwo jak wiele również powstało artykułów, których zasięgi należy określić – tłumaczył prezes.
Wisła wskazuje, że analiza została przygotowana wraz z partnerami merytorycznymi, co trzeba rozumieć, że z firmami zajmującymi się tym profesjonalnie. Pod lupę zostało wziętych ponad 1,1 tys. tytułów prasowych, 200 stacji radiowych i telewizyjnych oraz aktywnych serwisów internetowych z polskiego monitoringu oraz występowanie tematu w mediach zagranicznych. – Zgromadzony materiał przeanalizowano za pomocą technik służących badaniu efektywności działań PR. W tym celu użyto wskaźników: dotarcia przekazu do odbiorcy oraz ekwiwalentu reklamowego – wyjaśnia klub.
Przygotowana analiza jest zamieszczona na 37 slajdach. Można się z nią zapoznać w TYM MIEJSCU.
Publikacja, od której się zaczęło
28 sierpnia Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski opublikował artykuł, że dwa dni wcześniej na festynie w Wiśniczu Małym został pobity, prawdopodobnie przez kiboli Wisły Kraków, bramkarz Puszczy Niepołomice. W materiale podano również, że tego samego wieczoru grupa pseudokibiców groziła Komarowi pod domem.
Zawodnik trafił do szpitala z obrażeniami, które wykluczają jego grę do końca rundy jesiennej ekstraklasy. Puszcza poinformowała o otoczeniu go opieką medyczną i podjęła kroki prawne. Wisła wydała oświadczenie potępiające przejawy agresji i nienawiści oraz naruszania nietykalności osobistej i zapowiedziała współpracę ze służbami w celu wyjaśnienia zajścia. Stanowczo zareagowała także Ekstraklasa SA, organizator rozgrywek.
Komunikat policji
Małopolska policja najpierw poinformowała, że nie otrzymała żadnego zgłoszenia o pobiciu i nie interweniowała w tej sprawie i że będzie badać okoliczności sprawy. Kilka godzin później stanowisko było już bardziej jednoznaczne. – Zabezpieczono m.in. zapisy monitoringu, trwa ustalanie i przesłuchiwanie świadków. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że zdarzenie nie miało podłoża kibicowskiego – brzmiał kolejny komunikat.
Zarówno Kewin Komar, jak i inny poszkodowany w zajściu mężczyzna, opowiedzieli w mediach różne wersje zdarzenia.
Przeprosiny
Szymon Jadczak i redaktor naczelny WP przeprosili Wisłę i jej kibiców. – Próbując choć w niewielkim zakresie zadośćuczynić, na jesienny mecz Wisły zaprosimy podopiecznych z krakowskiego domu dziecka – napisał Paweł Kapusta.