Sprawa Luny i Kraków5020. Czy scenariusz się powtórzy?
Os. Na Skarpie 16, to pod tym adresem mieściła się miejska spółka Luna, która zarządzała hotelem (ówczesne media pisały o pokojach na godziny) i wynajmem mieszkań. Firma powstała w 1992 roku w miejsce Przedsiębiorstwa Usług Socjalnych i Szkolenia. Pod koniec 2003 roku, jak informowała Gazeta Wyborcza, zatrudniała 20 osób i była zadłużona na 130 tys. złotych.
Radni miejscy z tamtego czasu postanowili spółkę zlikwidować. Niektórzy nadal pracują w samorządzie. Sprawę przypomniała radna Małgorzata Jantos w interpelacji do prezydenta. – Zastanawiałam się od strony prawnej, jak to jest, że wtedy mogliśmy zlikwidować spółkę, a teraz są jakieś wątpliwości. Muszę też powiedzieć, że jest to związane z marginalizacją rad miasta – stwierdza samorządowiec.
Kwestia użytych słów
17 grudnia 2003 roku krakowscy radni przegłosowali uchwałę, która składała się z jednego zdania: „Wyraża się wolę rozwiązania spółki Luna spółka z o.o” i podstawy prawnej, która od tego czasu się nie zmieniła. Mimo to, według prezydenta i urzędu miasta, rada nie ma kompetencji w rozwiązywaniu spółek handlowych.
Jak tłumaczy Michał Marszałek dyrektor biura nadzoru właścicielskiego UMK, rada może wyrażać zgodę bądź nie robić tego w sprawie likwidacji. Jednak samo rozwiązanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością to już zadanie dla wspólników, zgromadzenia wspólników. W tym przypadku prezydenta miasta Krakowa.
Urzędnik zwraca uwagę, że w uchwale z 26 kwietnia znajduje się sformułowanie: „Postanawia się o rozwiązaniu spółki Kraków5020 spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”. A to różni się od wyrażenia zgody czy woli.
Na początku maja radny Łukasz Maślona zwrócił się do Jacka Majchrowskiego z pytaniem i jednocześnie sugestią związaną z likwidatorem spółki. Maślona chciałby, aby to była osoba spoza urzędu. Radny zaapelował również o jak najszybszą realizację woli mieszkańców i rady miasta.
– Zgromadzenie wspólników nie podjęło uchwały o rozwiązaniu spółki, w związku z tym nie zdecydowano, kto będzie pełnił rolę likwidatora – odpowiedział prezydent 16 maja.
Gorzka satysfakcja
Jacek Majchrowski dodał, że realizacja uchwały „wymaga przygotowania czynności o charakterze prawnym (w tym w aspekcie podatkowym i pracowniczym), organizacyjnym i finansowym, z ustaleniem kosztów dla budżetu miasta Krakowa”. Poza tym są oczekiwania co do rozstrzygnięcia legalności podjętej uchwały przez wojewodę małopolskiego. O czym więcej pisaliśmy TUTAJ.
– Jak to wszystko się skończy? Ostrzegałam prezydenta, że jest dużo niejasności w związku z powoływaniem nowej spółki. Należało podejść do tej sprawy delikatnie i nie wrzucać uchwały, w której się decydowało o powołaniu. Mam teraz gorzką satysfakcję, a cała procedura odwracania decyzji jest piekielnie trudna – komentuje radna Małgorzata Jantos.