Sprawa Zakrzówka: powoli do brzegu
Sprawa, w której spółka City Park żąda od miasta około 109 mln złotych za ustanowienie na jej terenach użytku ekologicznego i tym samym zablokowanie możliwości zabudowy tego ternu, rozpoczęła się w połowie 2022 roku. Sąd postanowił o obieraniu zeznań świadków na piśmie (od 2019 roku taką możliwość w postępowaniach cywilnych daje polskie prawo).
Z informacji uzyskanych z biura prasowego sądu okręgowego wynika, że do tej pory w ten sposób przesłuchano kilkunastu świadków. Sprawa jest czasochłonna w związku z potrzebą tłumaczenia wszystkich pism dla zarządu firmy, składającego się z obcokrajowców.
– Sąd wyznaczył termin rozprawy na 30 stycznia 2023 roku – poinformowało biuro prasowe Sądu Okręgowego w Krakowie.
Nie było podstaw
Użytek ekologiczny obejmujący ok. 18 ha został ustanowiony blisko cztery lata temu. Kwestią czasu było to, kiedy deweloper wystąpi do miasta z roszczeniami. W marcu 2021 roku władze miasta poinformowały, że odmówiły wypłaty żądanej kwoty – blisko 109 mln zł – ponieważ nie ma do tego podstaw prawnych.
– Na pewno mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową w skali kraju, gdzie na terenie, który jest objęty planem miejscowym, który przewiduje zabudowę mieszkaniową wielorodzinną, równocześnie została podjęta uchwała o ustanowieniu użytku ekologicznego. To sąd będzie musiał teraz rozstrzygnąć, w jakim stopniu wpływa to na wartość nieruchomości – komentował decyzję dewelopera o wejściu na drogę sądową zastępca prezydenta Krakowa Jerzy Muzyk.
Należy pamiętać, że nawet jeśli miasto przegra i będzie musiało wypłacić żądaną kwotę, działki nadal będą własnością spółki.