Sprzątanie na Kijowskiej. Co z papieskim "muralem"?
U zbiegu alei Kijowskiej i ulicy Nawojki trwa czyszczenie. Z muru ogrodzenia szkoły znikają kibicowskie napisy, graffiti i nielegalnie przyklejane plakaty. To miejsce ma teraz wyglądać zupełnie inaczej, niż w ostatnich latach. W tym, by napisy nie wróciły, ma pomóc powłoka antygraffiti. Wróci tylko znany wszystkim wizerunek Jana Pawła II – kopia istniejącego tam wcześniej muralu.
O tym, że wizerunek papieża zniknął z alei Kijowskiej, poinformował nas Czytelnik. Był zaniepokojony, że ta grafika została całkowicie usunięta. Obawy były bezpodstawne – wizerunek został po prostu czasowo zwinięty. W tym miejscu wisiała tylko kopia wcześniejszego muralu, zniszczonego przez wandali w 2013 roku.
Kilkaset metrów muru
Teraz przy Kijowskiej trwa wielkie sprzątanie. Firma kawałek po kawałku usuwa z muru warstwy farby i przyklejanych jeden na drugim plakatów. To łącznie kilkusetmetrowy odcinek. – Mur jest teraz czyszczony. Potem zostanie zaimpregnowany środkiem antygraffiti i odczujemy optyczną ulgę – mówi Waldemar Domański z grupy Pogromcy Bazgrołów.
– To wszystko wyglądało wcześniej jak jakiś slums. Tymczasem to jest piękny ceglany mur, w uczęszczanym miejscu – mówi Domański. Czy efekty czyszczenia uda się utrzymać? Jak mówi Domański, zostanie tam zastosowana nowoczesna powłoka, która pozwoli skutecznie usuwać ewentualne nowe napisy. Oczywiście to dalej będzie się wiązało z kosztami dla miasta, ale nieporównywalnymi z mozolnym czyszczeniem cegieł.
Sam wizerunek papieża ma po zakończeniu prac wrócić na Kijowską. Będzie to jednak dalej tylko kopia, a nie mural jako taki. Domański mówi, że już sam ten fakt będzie znaczący. – Ta jego forma będzie też niejako przypominać ten przykry fakt, że nawet tak ważna postać dla naszego narodu została zaatakowana przez obszczymurków.