Stanisław Albricht: Kraków zasługuje na metro [Rozmowa]

Czy w Krakowie potrzebne jest metro? Dlaczego warto zainwestować w podziemną kolejkę? Ile może kosztować utrzymanie nowej opcji transportu miejskiego? – na te oraz inne pytania w rozmowie z Patrykiem Salamonem odpowiada Stanisław Albricht, właściciel Pracowni Projektowania Systemów Transportowych ALTRANS.

Patryk Salamon: Od jakiego czasu zajmuje się pan projektowaniem metra w Krakowie?

Stanisław Albricht: Dokładnie od 35 lat, lecz dopiero teraz nastąpił przełom. Pojawiła się szansa, żeby metro powstało.

Ile potrzeba pieniędzy, by móc wybudować trasę metra od Bronowic do Nowej Huty i skąd można je pozyskać?

Kwota jest zależna od systemu budowania, ale waha się między 8 a 9 miliardami złotych. Pieniądze możemy uzyskać w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Nawet teraz posiadamy firmę, która podjęłaby się budowy metra, ale wszystko na razie zależy od referendum. Jeżeli wypadnie negatywnie trudno nam będzie ruszyć z projektem. W końcu żaden nowy kandydat nie podejmie się wtedy tego zadania. Jeśli natomiast wynik będzie pozytywny, to może on nawet pomóc kandydatom w kampanii wyborczej.

Ile będzie wynosić roczna kwota przeznaczona na utrzymanie metra?

Na razie nie jestem w stanie jeszcze podać takiej informacji, nie mam do tego potrzebnych danych z Warszawy. Wszystko będzie wyliczone w zależności od przyjętego wariantu trasy.

Od czego zależny jest planowany przebieg trasy? Czemu trasa ma biec z Nowej Huty do Bronowic, a nie np. z Prądnika Czerwonego do Bieżanowa?

Wynika to z analizy przemieszczeń ruchu drogowego. Na tej trasie jest największe zagęszczenie pasażerów. W tym pasie jest około 250 tysięcy mieszkańców, którzy będą mogli korzystać z metra. Badania nad tym trwały prawie rok, dlatego są one bardzo przemyślane.

Projekt wydaje się być bardzo zaawansowany. Zostały już przeprowadzone rozmowy z konserwatorem wojewódzkim oraz znamy przewidzianą kwotę inwestycji. Ile jest wariantów drogi metra?

Istnieją trzy warianty oraz parę połączeń trasy między nimi. Na razie skupiliśmy się na pokazaniu możliwości przebiegu pierwszej linii metra. Miałaby ona przebiegać od Nowej Huty, przez Stare Miasto, aż do Bronowic.

Myślał już pan o stacjach, a dokładnie na jakiej głębokości powinny się znajdować?

Tak. Wszystkie powinny być budowane jak najpłycej, żeby zniwelować różnice poziomu do pokonania. Nie chcielibyśmy schodzić poniżej 12 metrów.

Jeżeli chodzi o przewidziane zakręty na trasie, czy będą one powodowały, że metro będzie wolniej jeździć?

Wszystko jest zależne od promieni łuków. Nasze są przyjęte według polskiej normy 400-metrowej. Wiadomo, że w tych partiach metro będzie musiało trochę wolniej przejeżdżać. Jednakże jest to normalne, wynika to z ukształtowania terenu.

Z jaką prędkością będzie przejeżdżać metro?

Maksymalna prędkość wynosi 80 km/h. Metro bardzo szybko się rozpędza i równie szybko hamuje.

Ile taki jeden wagonik metra może pomieścić ludzi i w jakich odstępach będą usytuowane przystanki?

Jeden wagonik może pomieścić około 1400 osób. Przystanki będą mniej więcej co 1045 metrów. Zależy to od konkretnego miejsca w trasie, w niektórych partiach są to znacznie mniejsze odległości.

Na kiedy przewidziane jest rozpoczęcie prac, przy założeniu, że referendum wypadnie pozytywnie i otrzymamy potrzebne dofinansowanie?

Wydaje mi się, że z końcem roku można by już z czymś ruszyć. Oczywiście trzeba jeszcze wykonać studium wykonalności, które będzie podstawą do rozpatrywania wniosku dla Unii Europejskiej. Wtedy okaże się, czy zostaną nam przyznane fundusze. Może ich być co najmniej 50%, ale może być także nawet 70% całej kwoty.

Czy nie boi się pan zarzutów, że przez budowę metra wyniszczy się sieć tramwajowa?

Nie, trzeba spojrzeć na to trochę szerzej. Nie tylko na samo metro, ale na cały system transportu. Nie zakładamy likwidacji, a rozwój linii tramwajowej, szczególnie w partiach, których nie będzie obsługiwało metro. Mowa o okolicy Górki Narodowej i Azorów. Podkreślam, że oba plany rozrostu transportu w Krakowie nie kolidują ze sobą.

Myśli pan, że mieszkańcy Krakowa będą za budową metra?

Mam wielką nadzieję, że tak. To jest duża szansa dla Krakowa, która może się już nie powtórzyć. Wiadomo, że oddziałuje to z pożytkiem na ekologię i walkę ze smogiem. Wpłynie to również pozytywnie na rozwój infrastruktury oraz zwiększenie liczby turystów. W końcu turystyka to aż 30% gospodarki miasta. Jest to także dobra reklama dla całej Nowej Huty, która zmaga się z zaniedbaniem ze strony władz. Mieszkańcy tej okolicy będą mieli szansę szybciej i sprawniej przemieszczać się do centrum miasta. Zwiększy to również zainteresowanie tą częścią Krakowa.