Strajk w MPK?

Czy w krakowskim Miejskim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym trwa nieoficjalny strajk włoski? Motorniczowie gminnego przewoźnika sprzeciwiają się zbyt dużym ograniczeniom w pracy oraz krótkim przerwom pomiędzy jednym a drugim kursem.

Protestujący pracownicy MPK nie ogłosili oficjalnie strajku, ponieważ trzeba wcześniej w przedsiębiorstwie przeprowadzić procedury opisane w ustawie o związkach zawodowych. – Doszliśmy do wniosku, że szybciej będzie zorganizować strajk włoski – mówi nam jeden z kierowców tramwaju linii nr 50. Informację o strajku przekazał nam również pracownik Instytutu Pojazdów Szynowych z Politechniki Krakowskiej.

Na czym miałby polegać strajk włoski w MPK? Prowadzący wyjątkowo skrupulatnie przestrzegają przepisów wewnętrznych regulaminów miejskiej spółki, np. stosują się do ograniczenia prędkości, która na niektórych odcinkach wynosi 10 km/h, nie ruszają pojazdem mimo, że sygnalizacja świetlna wskazuję belkę pionową (odpowiednik zielonego światła). Motorniczowie sprzeciwiają się ponoć również zrzucaniu wyłącznej odpowiedzialności za wypadki czy wykolejenie tylko na nich. Jeden z naszych Czytelników poinformował nas również, iż pracownicy nie zgadzają się na cięcia w premiach, do jakich rzekomo ma dochodzić za zbyt szybką jazdę tramwajami.

Tramwaje notują dziś spore opóźnienia

Pewne jest natomias to, że tramwaje notują dziś duże opóźnienia. W nadzorze ruchu tramwajowego Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu zauważono, że dochodzi do spowolnienia w kursowaniu pojazdów szynowych. Specjaliści z ZIKiT prosili już o wyjaśnienia MPK. Dostali odpowiedź, że wszystko przez remont torowisk na ulicy Wielickiej. – Jednak zazwyczaj mamy tylko 5-minutowe opóźnienia, a dziś tramwaje mają poślizg półgodzinny – mówi nam pracownik ZIKiT.

O oficjalny komentarz postanowiliśmy poprosić przedstawiciela Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. – Badamy sprawę i chcemy ustalić co się stało. MPK zapewnia, że opóźnienia nie wynikają z trybu pracy motorniczych, a z remontów, które dzieją się w mieście – komentuje Piotr Hamarnik. – Jeśli okaże się, że nieprzestrzeganie rozkładu jazdy przez MPK wynika z winy pracowników przedsiębiorstwa, to zgodnie z umową możemy nałożyć karę – dodaje.

MPK: O niczym nie wiemy

Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego twierdzi, że w spółce, na podstawie jego wiedzy nie trwa żaden strajk. – Nie mam żadnego potwierdzenia informacji, aby w MPK był prowadzony przez kierowców strajk włoski. Jeśli pojawiają się opóźnienia w przejeździe tramwajów, to wynikają one z ograniczeń na ulicy Wielickiej, spowodowanej prowadzonymi tam pracami – wyjaśnia pracownik miejskiego przewoźnika.

Sygnały o możliwości prowadzenia przez motorniczych strajku, uzyskaliśmy drogą mailową oraz telefoniczną. Przedstawiciel koła zakładowego NSZZ „Solidarność” w MPK Kraków nie chce potwierdzić, ani zdementować naszych informacji. – Na tę chwilę pozostawiam to bez komentarza – mówi związkowiec.