Straszliwa zbrodnia sprzed lat. Policja ma nowe tropy

W 1999 roku Kraków żył sprawą zamordowanej 23-letniej kobiety, której skórę wyłowiono z Wisły. Ponad 14 lat od tego wydarzenie nie udało się ustalić sprawcy. Prokuratura i policja znów bada sprawę.

W styczniu 1999 roku znaleziono w Wiśle ludzką skórę. Analiza DNA pozwoliła zidentyfikować  szczątki – ofiarą okazała się zaginioną w listopadzie 1998 roku 23-letnia kobieta. Wszystko wskazywało na to, że sprawca najpierw zabił młodą kobietę, a następnie zdjął z niej skórę.  – Sprawa jest  bez precedensu w polskiej kryminalistyce. Od tego czasu, pozostaje w zainteresowaniu zarówno policjantów krakowskiego „Archiwum X”  jak  i prokuratorów – mówi Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy małopolskiej policji.

Poprzez rozwój techniki, śledczy mają teraz więcej narzędzi, aby zbadać szczątki ofiary. Zwłaszcza, że po ponownym przeanalizowaniu akt pojawiły się nowe tropy.  – Podczas wznowionego na początku 2012 roku śledztwa  Prokuratura Okręgowa w Krakowie podjęła decyzję o ekshumacji szczątków ofiary i ponownej  sekcji – informuje Ciarka.

Dzięki celowemu utrwaleniu skóry wyłowionej z Wisły, możliwe było ponowne jej zbadanie. Zajął się tym specjalnie w tym celu powołany zespół specjalistów. Byli to eksperci z Instytutu Ekspertyz Sądowych, Zakładu Medycyny Sądowej oraz Laboratorium Kryminalistycznego z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. –  Oględziny miały między innymi na celu sprawdzenie,  czy przy obecnym stanie nauki jest możliwość znalezienia na szczątkach śladów, mogących pomóc w zidentyfikowaniu miejsca oraz osób związanych ze zbrodnią – tłumaczy Ciarka.

I, zgodnie z oczekiwaniami, coś znaleziono. Są to substancje i związki chemiczne, włókna pochodzenia organicznego a także, co może mieć decydujące znaczenie w ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy, szczątki roślinności. Po zbadaniu śladów roślin przez botaników, okazało się, że są one pochodzenia wodnego.Występowanie tej rośliny jest ograniczone tylko do pewnych miejsc (na końcowym etapie są już szczegółowe badania tych śladów, w tym wyizolowania DNA roślinności) – twierdzi Mariusz Ciarka.