Światła na Czarnowiejskiej mają zmniejszyć korki

Przy przejściu dla pieszych na ulicy Czarnowiejskiej ustawiona została nowa sygnalizacja świetlna. Ma ona uporządkować ruch w tym rejonie i zmniejszyć tworzące się tam nieustannie korki. Światła zaczną działać w pierwszej połowie października.

Ruch pieszych jest ciągły

O ustawienie świateł w tym miejscu od dawna zabiegali mieszkańcy i radni Rady Dzielnicy V Krowodrza. Przejście znajduje się w bardzo uczęszczanym miejscu – blisko uczelni i akademików, pomiędzy dwoma przystankami autobusowymi. Efekt jest taki, że korki tworzą się na długim odcinku ulicy Czarnowiejskiej po obydwu stronach przejścia, blokując nawet skrzyżowanie z aleją Adama Mickiewicza. – Ruch pieszych jest tam ciągły i często dochodzi do niebezpiecznych sytuacji, w których kierujący samochodem próbują wymusić pierwszeństwo – mówi Michał Pyclik z ZIKiT.

Narzekają nie tylko kierowcy, ale i pasażerowie siedmiu przejeżdżających przez Czarnowiejską linii autobusowych. Teoretycznie przejazd pomiędzy przystankami „Kawiory” i „Czarnowiejska” trwa w godzinach szczytu cztery minuty, ale autobusy na tym odcinku notorycznie notują duże opóźnienia.

Czy będzie bezpieczniej?

ZIKiT przekonuje, że ustawienie świateł poprawi tę sytuację. Światła mają być zsynchronizowane z sygnalizacją w ciągu Alei Trzech Wieszczów, aby samochody wjeżdżające w Czarnowiejską nie blokowały przejazdu na drugiej obwodnicy. Równocześnie mają w możliwie niewielkim stopniu utrudniać ruch pieszych. – Te światła będą tak ustawione, żeby bardzo często przepuszczać pieszych, ale jednak będą oni przechodzili w pewnym ustalonym porządku. Pieszy nie będzie musiał walczyć o swoje prawo na przejściu, bo będzie miał zielone światło – zapewnia Pyclik.

W tym roku zostaną również zamontowane światła na alei Słowackiego, w pobliżu skrzyżowania z ulicą Śląską. To miejsce uchodzi za jedno z najbardziej niebezpiecznych przejść dla pieszych w mieście. Choć pasy zostały już wcześniej przesunięte nieco dalej od skrzyżowania, dalej dochodzi tam do wypadków.