Sylwester dla każdego. Różne klimaty, wszędzie dobra zabawa

Już po raz drugi miasto zdecydowało się na Sylwestra w niestandardowej formie – zamiast jednej, drogiej imprezy zorganizowanych zostało kilka koncertów w różnych częściach miasta. Zainteresowanie było bardzo duże, bo każdy mógł znaleźć coś dla siebie i bliżej swojego miejsca zamieszkania. Na krakowskim Sylwestrze bawiło się 95 tysięcy osób.

W ubiegłym roku krakowianie bawili się na trzech scenach – na Rynku Głównym, w Podgórzu i w Nowej Hucie. Tym razem nowością była czwarta, w Tauron Arenie. Na każdej z nich dominował inny gatunek muzyczny.

Kobieca siła

Rynkiem Głównym zawładnęły kobiety. Jako pierwsza wystąpiła tam Kasia Moś, która rozgrzała zgromadzonych znaną doskonale z finału konkursu Eurowizji piosenką „Flashlight”. Następnie na scenie pojawiła się Bovska, której „Kaktus” roztańczył publiczność. Gwiazdą wieczoru na scenie naprzeciw wieży Ratuszowej była Natalia Nykiel, która specjalnie dla mieszkańców Krakowa zagrała koncert spoza swojej oficjalnej ogólnopolskiej trasy Total Tour 2017. Na finał imprezy krakowska didżejka Olivia zaserwowała uczestnikom solidną porcję ambitnej muzyki klubowej.


A tak wyglądało powitanie nowego roku na Rynku w Krakowie:

 

Hip hop w Arenie

Po raz pierwszy krakowianie spędzali tę wyjątkową noc także w Tauron Arenie. Imprezę otworzyli krakowski raper Szpak i Chory Band. Po nich na scenie pojawił się Rasmentalism, który zagrał utwory ze swoich dotychczasowych albumów i nowej płyty „Tango”. Następnie publiczność usłyszała duet Łona i Webber, którzy przy wsparciu zespołu The Pimps jeszcze przed północą podgrzali atmosferę do czerwoności. Już w Nowym Roku zabawę kontynuowano przy utworach Tego Typa Mesa – ostatniego wykonawcy wieczoru.

Od jazzu do rapu

Na Rynku Podgórskim gospodarzem imprezy był Wojciech Pijanowski, który zadbał o szczęśliwe przywitanie Nowego Roku. Przed występem popularnego prezentera, który przedstawił największe przeboje dla starszych i młodszych, raper L.U.C wraz z Krystyną Prońko udowodnili, że muzyka łączy pokolenia. Jeszcze wcześniej publiczność bawiła się do swingującego jazzu granego przez Boba Jazz Band, który porwał publiczność do tańca.

Taneczne klimaty w Nowej Hucie

Swingujące i taneczne klimaty zapanowały także w nowohuckiej alei Róż. O rozruszanie publiczności zadbali Waldemar Domański i dj Vasil, prezentując w „didżejskiej bitwie na utwory” taneczną muzykę rozrywkową różnych pokoleń.

Następnie na scenie pojawili się Companions, a później Weronika Kowalska, Jacek Wojciechowski, Jan Nosal i Karol Polak – aktorzy Teatru Ludowego w Krakowie, którzy przy akompaniamencie Marcina Chatysa, Szymona Aleksandra Piotrowskiego i Macieja Salusa wykonali największe i niezapomniane przeboje polskich i zagranicznych gwiazd. Artyści przemienili nowohucką aleję Róż w… Aleję Hitów! Po nich na scenę powrócili Waldemar Domański i Michał Wasilewski, kończąc swój pojedynek na przeboje i wspólnie z publicznością witając Nowy Rok.