Sytuacja mieszkaniowa młodych jest trudna [Rozmowa]

Mateusz wraz z żoną i dwuletnią córeczką wynajmuje w Krakowie kawalerkę. Jak sam przyznaje, są normalnie żyjącą polską rodziną, a ich problemy mieszkaniowe to problemy większości młodych małżeństw. Jego życiowa partnerka nie chciała wypowiadać się na temat ich sytuacji mieszkaniowej, bo jest to dla niej drażliwy temat.

Łukasz Dankiewicz, LoveKraków.pl: Jak wygląda Wasza aktualna sytuacja mieszkaniowa?

Mateusz: Aktualnie wynajmujemy dużą kawalerkę na Krzemionkach. Mieszkam z żoną i dwuletnią córeczką.

Co spowodowało, że zdecydowaliście się na wynajem?

Najważniejszym kryterium była dla nas najniższa cena i wygodny dojazd do pracy. Ja pracuję w centrum miasta, żona w Podgórzu, dlatego wybór tej lokalizacji był dla nas naturalny.

Rozważaliście na samym początku zakup mieszkania?

Zakup mieszkania na samym początku byłby zbyt dużym obciążeniem dla nas w kwestii finansowej i koniecznych formalności. Nie ma co się oszukiwać, młode małżeństwa około 30. roku życia, wbrew temu co niektórzy mówią, nie mają wystarczających środków, żeby wziąć korzystny kredyt, a co dopiero kupić mieszkanie.

Braliście pod uwagę skorzystanie z programu Mieszkania dla Młodych?

Oczywiście . Nasze przekonanie kieruje nas do szukania mieszkania na rynku wtórnym, jednak obniżony limit ceny za mkw. mieszkania  mieszczącego się w programie powoduje że w Krakowie jest bardzo mały wybór takich lokali. Na ten rok środki w programie i tak zostały już zarezerwowane.

Byliście w bankach, aby sprawdzić swoją zdolność kredytową. Jak wyglądały rozmowy?

Byliśmy ostatnio w kilku bankach, aby rozeznać się w temacie kryteriów i oceny naszej zdolności kredytowej. Największym problemem dla nas jest to że, prowadzę działalność artystyczną i nie mam ustabilizowanych zarobków. Dlatego ważne będzie uzbieranie jak największego wkładu własnego.

Czy przy ewentualnym pojawieniu się kolejnego dziecka, zdecydujecie się na zmianę miejsca zamieszkania?

Myślę, że przy kolejnym dziecku trzeba będzie się rozglądać za większym mieszkaniem. Tu jednak pojawia się kolejne pytanie: wynająć większe mieszkanie za większe pieniądze, czy może wziąć kredyt, mając na utrzymaniu dwójkę dzieci.

Do jakiego rozwiązania jest Wam bliżej? Gdzie chcielibyście zamieszkać?

Chcielibyśmy ustabilizować się we własnym mieszkaniu, ale ostateczna decyzja, kiedy to nastąpi będzie podejmowana w oparciu o aktualną sytuację na rynku mieszkaniowym. Naszym marzeniem jest mieszkanie jak najbliżej centrum, ale jest to bardzo mało prawdopodobne ze względu na wysokie ceny mieszkań w tej lokalizacji.

Dlaczego akurat Stare Miasto?

Z centrum w każdym kierunku jest blisko, poza tym wychowałem się w tych okolicach i to chyba taki sentyment...

Na co będziecie zwracać szczególną uwagę przy wyborze mieszkania?

Zdecydowanie nie chcielibyśmy ogrzewania gazowego ze względów bezpieczeństwa. Bardzo ważny jest też dla nas wygodny dojazd do pracy.