Szalona druga połowa w Płocku. Seria Cracovii zakończona
Cracovia przegrała z Wisłą Płock 2:3 i tym samym nie zdołała poprawić rezultatu z 1948 roku. Krakowianie serię zwycięstw zakończyli na siedmiu. Pogromcą Pasów okazała się być przedostatnia drużyna ligowej tabeli, która kończyła mecz w dziewiątkę.
W Płocku naprzeciw siebie stanęły dwie drużyny, które miały za sobą serie – Cracovia serię zwycięstw, Wisła serię porażek. Krakowianie byli na fali. Wygrali siedem meczów z rzędu, a kolejne zwycięstwo, pozwoliłoby im przejść do historii. Płocczanie natomiast byli w dołku. Wiosną nie wygrali żadnego pojedynku i ich sytuacja w tabeli była bardzo trudna.
Do trzech razy sztuka
Mimo że gospodarze grali bez dwóch podstawowych stoperów, pauzujących za żółte kartki Alana Urygi i Igora Łasickiego, to nie bali się będącej w gazie drużyny Pasów. Podopieczni trenera Kibu Vicuny przyjęli taktykę, że najlepszą obroną jest atak. Gospodarze już od pierwszych minut skutecznie oddalali zagrożenie od własnej bramki, koncentrując się na grze ofensywnej. W 6. minucie czujność Michala Peskovicia sprawdził uderzeniem z dystansu Justinas Marazas.
Drugi celny strzał gospodarze oddali tuż po upływie 20 minuty. Po rzucie wolnym Dominik Furman zagrał do Damiana Rasaka, ten uderzył głową, ale bramkarz Pasów nie miał większych problemów z wyłapaniem futbolówki. Chwilę później przyjezdni zaliczyli stratę, po której Wisła ruszyła z kontrą. Do piłki na szesnastym metrze dopadł Grzegorz Kuświk. Futbolówka po rykoszecie odbiła się od nogi Michala Siplaka i wpadła do bramki.
Bezbarwni
Cracovia nie miała pomysłu na grę i z ogromnym trudem udawało jej się przedostać pod bramkę Wisły. Pierwszą groźną sytuację miała dopiero na kilka minut przed przerwą. Mateusz Wdowiak próbował uderzać na bramkę, ale piłka trafiła do Airama Cabrery. Hiszpan przymierzył z pięciu metrów, jednak świetną interwencją popisał się Thomas Dahne.
W barwach Cracovii wyraźnie brakowało kontuzjowanego Javiego Hernandeza. Milan Dimun nie zdołał godnie zastąpić Hiszpana, dlatego po przerwie nie pojawił się na murawie. Trener Michał Probierz desygnował do gry Łukasza Piszczka. Mimo że Cracovia zaznaczyła, że nie zamierza się tylko bronić i wzmocniła siłę ataku, to gospodarze odpowiedzieli jej w najlepszy z możliwych sposobów. W 49. minucie Ariel Borysiuk w przepiękny sposób uderzeniem pod poprzeczkę z trzydziestu metrów podwyższył prowadzenie gospodarzy.
Powrót do gry
Wprowadzenie Łukasza Piszczka okazało się być dobrym posunięciem. Napastnik Pasów otrzymał niezłe podanie od Airama Cabrery. Choć ostatecznie nie zdołał opanować piłki, to w ocenie arbitra był powstrzymywany w nieprawidłowy sposób. Sędzia Bartosz Frankowski podyktował dla Cracovii rzut karny, a Adam Dźwigała obejrzał czerwoną kartkę. W przypadku krakowian często sprawdzało się stwierdzenie, że rzut karny, to jeszcze nie bramka. Tym razem jednak Airam Cabrera zdołał wykorzystać sytuację z jedenastu metrów. Przyjezdni wrócili z dalekiej podróży. Zdobyli gola kontaktowego i przez pół godziny grali w przewadze.
Nieco ponad dziesięć minut później na tablicy wyników był już remis. Strzelcem drugiego gola dla Pasów był Łukasz Piszczek. To jednak nie był koniec emocji. W 84. minucie Alen Stevanović trafił do siatki i grająca w osłabieniu Wisła znów była na prowadzeniu. Radość gospodarzy nie trwała długo. Po wideoweryfikacji sędzia gola nie uznał. Jego decyzja nie spodobała się Cezaremu Stefańczykowi, który za protesty został usunięty z boiska. Płocczanie musieli kończyć mecz w dziewiątkę. Mimo to w 90. minucie zdołali wywalczyć jeszcze rzut karny. Do jedenastki podszedł Dominik Furman, który pewnym strzałem pokonał Michala Peskovicia.
Czwartą żółtą kartkę obejrzał Michal Siplak i nie zagra on w następnym meczu z Zagłębiem Sosnowiec.
Wisła Płock – Cracovia 3:2 (1:0)
Bramki: Kuświk (23.), Borysiuk (49.), Furman (90. k) – Cabrera (59. k), Piszczek (71.)
Wisła: Dahne – Stefańczyk, Sielewski, Dźwigała, Garcia – Borysiuk, Furman (80. Łukowski), Marazas, Rasak, Varela (70. Stevanović) – Kuświk (64. Zawada).
Cracovia: Pesković – Rapa, Helik, Dytiatjew, Siplak – Hanca (63. Cecarić), Dąbrowski, Gol, Dimun (46. Piszczek), Wdowiak (89. Serafin) – Cabrera.
Żółte kartki: Zawada, Dahne – Siplak, Dytiatjew, Datković.
Czerwone kartki: Dźwigała (faul), Stefańczyk (protesty).
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń).