"Szanujemy remis, ale apetyty mieliśmy większe". Piłkarze po derbach

Przedstawiamy pomeczowe wypowiedzi piłkarzy po 190. Wielkich Derbach Krakowa. Strzelcy bramek podkreślają, że chętnie zamieniliby gole za trzy punkty dla swojej drużyny.

Mateusz Cetnarski, pomocnik Cracovii: Rok temu asystowałem, teraz strzeliłem gola dającego remis, ale nie czuję się bohaterem. Cieszę się, że trafiłem w derbach i zanotowaliśmy kolejny mecz bez porażki. Pierwsza połowa wyglądała bardzo dobrze. Po przerwie był to już inny, słabszy mecz, gra siadła. Do końca walczyliśmy o wygraną. Szczególnie żałuję sytuacji po błędzie Akradiusza Głowackiego i Richarda Guzmica w końwoce meczu. 

Krzysztof Pilarz, bramkarz Cracovii: To było wyrównane spotkanie. Zdawaliśmy sobie sprawę, że będą to ciężkie derby. Szkoda oczywiście, że nie zdobyliśmy trzech punktów, bo z takim zamiarem wyszliśmy na boisku. Przy szybko straconej bramce niepotrzebnie zdrzemnęliśmy się. Szanujemy punkt, ale Wisła też ma dobry zespół. Apetyty na pewno były większe. Zagrałem 200. mecz w ekstraklasie, cieszę się bardzo, ale mam nadzieję, że wiele ich jeszcze przede mną.

Krzysztof Mączyński, pomocnik Wisły: Cieszę się z bramki, ale to, że strzeliłem jest sprawą drugorzędną. Przede wszystkim zależało nam na wygranej. Nie udało się, mamy punkt, jedziemy dalej. To był bardzo dobry mecz dla widzów - wiele sytuacja dla nas i przeciwników. Mamy przed sobą kolejne bardzo ważne mecze, więc szybko przeanalizujemy derby i szykujemy się na spotkanie z mistrzem Polski. Od dwóch tygodni mam naciągnięte więzadła w kostce i łykam tabletki przeciwbólowe.