Szczęśliwa trzynastka Radwańskiej. Jest w ćwierćfinale Australian Open!

\"Trzynastka jest w Polsce pechowa, ale ja nie jestem przesądna\" - mówiła Agnieszka Radwańska na konferencji prasowej przed swoim trzynastym występem w 2013 roku, przeciwko rozstawionej z numerem trzynastym Anie Ivanović. Miała rację. Bez większych problemów pokonała Serbkę 6:2, 6:4 i awansowała do ćwierćfinału Australian Open.

Tym samym krakowianka podtrzymała swoją niesamowitą serię zwycięstw. Od początku roku nie zeszła jeszcze z kortu pokonana. Ba, wszystkie spotkania zakończyła bez straty seta! \"Ona do wszystkiego dobiega, wszystko widzi, piłki, których inna dziewczyna nie odbije, ona jeszcze skontruje tak, że ręce opadają\" - stwierdziła Heather Watson, która przegrała z Radwańską w poprzedniej rundzie.

Ivanović mogłaby swoje starcie z czwartą rakietą świata scharakteryzować w podobny sposób. Polka popełniła w nim zaledwie cztery niewymuszne błędy, przy aż 34 po stronie rywalki. Serbka podejmowała spore ryzyko zagrywając mocno pod końcową linię, ale w większości przypadków piłka lądowała na aucie, bądź wracała jej pod nogi skontrowana przez Radwańską. Doprowadzenie do kilku dłuższych gemów, to wszystko na co było stać serbską tenisistkę. O wygraniu chociażby jednego seta przy takiej dyspozycji krakowianki nie mogła nawet marzyć.

Radwańska w ćwierćfinale Australian Open zagra po raz czwarty. Do tej pory przegrała wszystkie starcia w tej fazie turnieju. Tym razem jej przeszkodą na drodze do półfinału będzie rozstawiona z numerem szóstym Na Li. Obie panie spotkały się kilka dni temu w 1/2 finału turnieju w Sydney. Górą była krakowianka, która pokonała Chinkę 6:3, 6:4. Nie mamy nic przeciwko żeby taki rezultat powtórzyła w Melbourne.