Szef sejmowej komisji alarmuje po danych o zwolnieniach w Krakowie. „Miasto zaczyna je wypluwać”

Po informacji o niemal 2,9 tys. osób zwolnionych w Krakowie w ramach zwolnień grupowych głos zabrał szef sejmowej komisji gospodarki Rafał Komarewicz. Wskazuje na gwałtowny wzrost bezrobocia wśród młodych i ostrzega przed trudnym rokiem na rynku pracy.

W 2025 roku w krakowskich firmach w ramach realizacji zwolnień grupowych pracę straciło 2860 osób.

Jak podawał Grodzki Urząd Pracy, redukcje dotyczyły m.in. sektora nowoczesnych usług biznesowych, IT oraz branży rachunkowo-księgowej i doradztwa podatkowego.

Dane te skomentował poseł Polski 2050 i przewodniczący sejmowej komisji Gospodarki i Rozwoju Rafał Komarewicz.

„Sytuacja jest alarmująca”

Sytuacja na krakowskim rynku pracy jest alarmująca. Wzrost bezrobocia o 37,7 proc. wśród osób poniżej 30. roku życia w takim hubie jak Kraków to sygnał, którego nie wolno ignorować.
Rafał Komarewicz, poseł Polski 2050

Jak dodał, miasto, które przez lata przyciągało młodych specjalistów, zaczyna ich tracić. – Miasto, które miało być magnesem dla talentów, zaczyna je wypluwać – ocenił.

Przyczyny: juniorzy, koszty, automatyzacja

Poseł wskazał kilka czynników pogarszających sytuację na rynku pracy. Wśród nich wymienił przesycenie rynku młodymi pracownikami oraz wysokie koszty pracy.

– Wysokie koszty pracy, a w szczególności stawka PIT dla drugiego progu, czynią Polskę nieatrakcyjnym miejscem do otwierania nowych inwestycji – stwierdził.

Zwrócił też uwagę na postępującą automatyzację. – Automatyzacja zaczyna realnie zastępować proste prace biurowe, a wkrótce ten problem pogłębi AI – napisał.

Rafał Komarewicz
Rafał Komarewicz
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

„To walka o przetrwanie”

Zdaniem Komarewicza sytuacja na rynku pracy zmieniła się zasadniczo. – To już nie jest „rynek pracownika”. To walka o przetrwanie – ocenił.

Jak podkreślił, nadchodzące miesiące mogą być trudne. – Czeka nas trudny rok, bo potrzeba wiele wysiłku, aby odwrócić ten trend – dodał poseł.