Szukają funduszy na chodnik przy alei Przyjaźni
Miasto musi znaleźć dodatkowe 50 tysięcy złotych na remont zniszczonego chodnika przy alei Przyjaźni. Jeśli przeznaczy na ten cel fundusze z innych zadań, prace ruszą w pierwszej połowie września.
Decyzja w ciągu tygodnia
Chodniki w wielu miejscach Nowej Huty w ostatnich latach zyskały nowy wygląd. Część remontów miasto wykonało w ramach tzw. zadań kompensacyjnych, czyli prac obiecanych mieszkańcom Nowej Huty w zamian za zgodę na budowę spalarni śmieci przy ul. Giedroycia.
Choć lista miejsc, w których chodniki zostały wyremontowane jest długa, mieszkańcy ciągle nie mogą doczekać się remontu na jednej z kluczowych ulic „starej” Nowej Huty – alei Przyjaźni. Stan dróg dla pieszych jest tam fatalny: płyty są popękane, nierówne, nie brakuje niebezpiecznych dziur. W tym roku sytuacja ma szansę się zmienić.
Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu ogłosił przetarg na tę inwestycję na początku sierpnia. Wczoraj upłynął termin składania ofert przez wykonawców, lecz żadna z nich nie mieściła się w budżecie zaplanowanym na ten cel. Brakuje około 50 tysięcy złotych. – W przeciągu tygodnia podejmiemy decyzję, czy przeznaczymy na to środki z innych zadań. Prawdopodobnie decyzja będzie pozytywna i już we wrześniu wykonawca będzie mógł rozpocząć prace – mówi Michał Pyclik z ZIKiT.
Znikną falujące płyty
Remont ma objąć chodniki na całej długości ulicy, od al. Andersa do al. Solidarności, po jej obydwu stronach. Aleja zyska też nowe krawężniki i obramowania zieleńców. Zwycięzca przetargu będzie miał czas na wykonanie prac do 11 października.
W tym roku będzie też prawdopodobnie naprawiony odcinek chodnika przy alei Róż, w pobliżu Parku Ratuszowego. Nie jest on stary, ale został źle położony: płyty się zapadają i stwarzają zagrożenie dla przechodniów. – Myślę, że naprawa tego chodnika zostanie włączona do pierwszego etapu rewitalizacji parku, który ma być realizowany w tym roku – mówi Pyclik.