Szykują się kontrole w sklepach z alkoholem
Mieszkańcy Nowej Huty oraz Mistrzejowic już od jakiegoś czasu wnioskowali, aby policja mocniej skupiła się na kontroli miejsc, gdzie można zakupić alkohol. Chodzi o to, by nie sprzedawać piwa lub wódki nieletnim i nietrzeźwym, którzy, koczując pod sklepem, zaczepiają przechodniów.
– Mieszkańcy zwracali uwagę, że jest dla nich problemem, gdy w jakiejś placówce handlowej dochodzi do takich sprzedaży, bo wtedy nieopodal gromadzą się osoby nietrzeźwe, nierzadko zaczepiające przechodniów. Podobnie z nieletnimi – mówi Katarzyna Padło z małopolskiej policji.
Jak wyglądają kontrole? Policjanci po cywilnemu pojawiają się w okolicy wybranych gastronomicznych punktów handlowych. Są już pierwsze efekty. – Ujawniliśmy jeden przypadek „pomocy” przy zakupie alkoholu osobom nieletnim (mężczyzna, który zgodził się zakupić alkohol odpowie karnie). Stwierdzono także pięć przypadków sprzedaży alkoholu nietrzeźwym. Za każdym razem nie było wątpliwości co do stanu, w jakim znajdowali się kupujący – przeprowadzone przez policjantów badania stanu trzeźwości potwierdzały, że osoby te miały w swoim organizmie od jednego do trzech promili – informuje Ciarka.
Sprzedawcy najczęściej tłumaczyli się, że „nie wyczuli woni alkoholu i nie zauważyli, że mają do czynienia z pijanym”. We wszystkich tych sprawach prowadzone są postępowania karne.
Idziemy w dobrą stronę
Radny PiS Krzysztof Durek, który postulował o ograniczenie sprzedaży alkoholu w naszym mieście, pochwala akcję policji. – Personel zacznie się inaczej zachowywać. Plotki o takiej formie prewencji szybko się rozejdą. Drobnymi krokami idziemy w stronę likwidacji uciążliwych punktów, gdzie można kupić alkohol – mówi radny. – Również czas jest odpowiedni, bo w wakacje dzieci się nudzą. To mądra akcja, a czy będzie skuteczna - przekonamy się – dodaje członek komisji praworządności w Radzie Miasta Krakowa. Zdaniem samorządowca, akcja musi zostać rozszerzona na całe miasto, a uczestniczyć w niej powinna również straż miejska.
– My nie prowadzimy „akcji”, to nasze codzienne działania – odpowiada Marek Anioł, rzecznik prasowy krakowskiej straży miejskiej. – Patrol, wychodząc na służbę, powinien kontrolować punkty dystrybucji alkoholu. Nie trzeba daleko szukać przykładów: mam przed sobą notatkę z 11 lipca, kiedy to w Nowej Hucie patrol natknął się na nietrzeźwych mężczyzn, którzy kupili wcześniej alkohol w sklepie – opowiada przedstawiciel SM. Strażnicy miejscy nie mogliby się również pochwalić podobną do policji skutecznością, ponieważ nie mogą interweniować bez mundurów. – My nie możemy pracować bez munduru, nie ma takiej możliwości – stwierdza Anioł.