Targi Książki wchodzą na pełne obroty
Targi Książki zagościły w Krakowie po raz siedemnasty. Co roku przyciągają nie tylko tłumy zwiedzających, ale też setki wystawców i gości.
Choć targowa atmosfera trwa w Krakowie od czwartku, to nie ma wątpliwości, że najwięcej atrakcji czeka na wielbicieli literatury dopiero w sobotę i niedzielę. W poprzednim roku do książkowego raju przy ul. Centralnej zawitało ponad 30 tysięcy zwiedzających. – Jest co najmniej 500 powodów, żeby odwiedzić nas w tym roku. To goście, autorzy książek i gwiazdy znane na co dzień chociażby z ekranu telewizora. Odwiedzą nas m.in. aktorzy, dziennikarze, sportowcy i politycy – zachęca Paweł Cyz, rzecznik prasowy Targów Książki.
Przez cztery dni swoje książki prezentuje blisko 600 wydawnictw. Na targi zaproszono też prawie 500 gości – podpisują książki, ucinają sobie krótkie rozmowy z czytelnikami i prowadzą wykłady. W czwartek i piątek na fanów czekali m.in. Wojciech Cejrowski, prof. Władysław Bartoszewski, Leszek Mazan czy Hanna Bakuła. W sobotę i niedzielę do tego grona dołączą Åsa Larsson, Rita Gombrowicz, Anne Applebaum, Jerzy Stuhr, Artur Andrus, Maria Czubaszek, Szymon Hołownia, Dorota Wellman, Dorota Masłowska, Beata Pawlikowska, Martyna Wojciechowska, prof. Jerzy Bralczyk i wielu, wielu innych.
Co roku targi pobijają kolejne rekordy frekwencji. – Nie wiemy jeszcze, ile dokładnie osób odwiedziło nas do tej pory, ale z całą pewności mogę powiedzieć, że jest ich więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku – informuje Cyz. – Ostateczną frekwencję możemy podać dopiero po zakończeniu imprezy. Nie ma jednak wątpliwości, że pobijemy dotychczasowy rekord – zapewnia.
Na fanów literatury poza książkowymi premierami czekają też tytuły wyprzedażowe. Można znaleźć książki już od złotówki, ale wiele jest takich, które kosztują ok. 10 złotych. Organizatorzy nie zapomnieli też o uwielbianej ostatnio inicjatywie, jaką jest wymiana książek. Można również zostawić starą książkę na rzecz biblioteki, a w zamian otrzymać rabat na nowe tytuły. Na zmęczonych buszowaniem czekają kawiarnie i punkty gastronomiczne.
Choć część wystawców stara się urozmaicić swoje stanowiska, ciągle widać, że kultura targowa nadal w naszym kraju kuleje. Większość stoisk przypomina zwykłe wystawy z książkami. Na szczęście są też tacy, którzy przełamują ten trend. To głównie stoiska z literaturą dziecięcą, gdzie sposobów na promocję jest mnóstwo. Od zabaw prowadzonych przez profesjonalnych animatorów, po przebrane za bajkowe postaci promotorów. Na uznanie zasługuje też Tatrzański Park Narodowy, którego prezentacja opiera się na drewnianych, rzeźbionych stolikach i zielonym tle imitującym krajobraz Tatr.
Wadą może być także rozmieszczenie niektórych wystawców. O ile wydawnictwa akademickie czy religijne są skupione w jednym miejscu, o tyle Muzeum Narodowe ulokowało się w zupełnie innej części hali niż Muzeum Historyczne Miasta Krakowa. Wygląda jednak na to, że największym książkowym molom ani trochę to nie przeszkadza, bo czują się między stoiskami jak ryba w wodzie.
Bilet ulgowy kosztuje 5 zł, a normalny o 2 zł więcej. W sobotę targi czynne są od 10 do 18, a w niedzielę od 10 do 17. Zwiedzających prosi się o zostawianie samochodów na parkingach CH M1 (w sobotę) i hipermarketu Selgros (w niedzielę), skąd do hali targów będą dowozić bezpłatne busy.