Terapia szokowa pomogła. Cracovia jako pierwsza zdobyła Zabrze!
To niespodzianka, a nawet sensacja! Na zakończenie piłkarskiej jesieni Pasy - bez kilku podstawowych zawodników odstawionych przez Michała Probierza - podniosły się po klęsce w derbach i wygrały w Zabrzu z Górnikiem aż 4:0.
Zapowiedź kolejnych zmian
Przed wyjazdem na Śląsk Michał Probierz wrzucił do szatni Cracovii granat. W piątek klub poinformował, że nowych klubów mogą sobie szukać mało grający w tym sezonie Sebastian Steblecki i Deleu, a Tomas Vestenicky będzie wypożyczony. To szokiem jeszcze nie było, ale brak w kadrze Grzegorza Sandomierskiego, Jakuba Wójcickiego i Mateusza Szczepaniaka, a następnie potwierdzenie, że oni również mogą zimą odejść z klubu, jest zapowiedzią kolejnej rewolucji. Przypomnijmy, że latem Probierz pogonił z Cracovii aż 14 zawodników.
Z Górnikiem nie mogli zagrać również kontuzjowany Miroslav Covilo i pauzujący za kartki Piotr Malarczyk . Kakowianie nie byli więc faworytami meczu przy Roosevelta. Piłka po raz kolejny nauczyła nas pokory, bo Pasy nie pozwoliły rewelacji jesieni prawie na nic i w pełni zasłużenie wygrały 4:0, osładzając sobie słabą jesień i choć trochę rehabilitując się za kompromitację w derbach. Górnik co prawda pod koniec roku wyraźnie słabł – w trzech ostatnich meczach wygrał tylko raz – ale taki wynik i tak trzeba uznać za sensację.
Dwa razy po dwa
Krakowianie objęli prowadzenie w 28. minucie po drugiej w sezonie bramce Matica Finka. Słoweniec skutecznie wykorzystał fakt, że Tomasz Loska tylko odbił strzał Krzysztofa Piątka. Trzy minuty później było już 0:2, a samobójcze trafienie głową po wrzutce Javiera Heranndeza zanotował Meik Karwot.
Po przerwie Pasy podwoiły zdobycz i w końcówce – znów w krótkim odstępie czasu– strzeliły gole numer trzy i cztery. Najpierw Mateusz Wieteska nabił Hernandeza i Loska skapitulował po raz kolejny. Gospodarzy dobił Sergei Zenjov uderzeniem po kombinacyjnie rozegranym rzucie wolnym. Ostatniego gola Górnik stracił w osłabieniu, bo za dwie żółte kartki w 82. minucie boisko opuścił Dani Suarez.
Cenna wygrana zagwarantowała krakowianom przezimowanie nad strefą spadkową, na 12. miejscu z dorobkiem 22 punktów. Cracovia była pierwszym zespołem, który w tym sezonie wygrał w Zabrzu.
Górnik Zabrze – Cracovia 0:4 (0:2)
Bramki: Fink (28.), Karwot (31., samobójcza), Hernandez (79.), Zenjov (84.).
Górnik: Loska – Ambrosiewicz, Wieteska, Suarez, Karwot – Matuszek, Żurkowski – Kądzior, Kurzawa – Wolsztyński (65. Kiklaisz, 77. Lasik), Angulo.
Cracovia: Wilk – Fink, Helik, Dytiatjew, Pestka – Drewniak, Dimun – Zenjov, Hernandez (88. Wdowiak), Mihalik (72. Diego) – K. Piątek (90. Strózik).
Żółte kartki: Wieteska, Suarez – Dimin, Helik, Mihalik.
Czerwona kartka: Suarez (82., za dwie żółte).
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń).